IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Czerwony las

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Prometeusz
Doradca
avatar

Posts : 12
Join date : 12/10/2016

PisanieTemat: Czerwony las   Pią Paź 21, 2016 10:15 am

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zvezda
Księżniczka
avatar

Posts : 104
Join date : 08/10/2016
Age : 14
Location : tartar★

PisanieTemat: Re: Czerwony las   Nie Paź 30, 2016 10:19 am

Przybyłam wysoko unosząc głowę. Byłam dumną panią ! Przyszłą władczyną potężnej Posoki... Ale jedno nie dawało mi spokoju. Czy... Są tutaj inne stada, a jeśli tak to jakie ? Tata nic mi nie mówił.
Moje kopyta zaczęły szurać po czerwonych liściach opadłych na ziemię. Miały kolor krwi. Drzewa natomiast czarne jak noc.
Uśmiechnęłam się szyderczo i zatrzymałam niespodziewanie wznosząc w powietrze mnóstwo szkarłatnych liści. Przystanełam obok przewróconego pnia drzewa i zaczęłam błądzić wzrokiem po okolicy.
Czy spotlam znów matkę, czy ona żyje ? Dlaczego uciekłam ? Opuścilam smetnie głowę gdy nirspodziewanie usłyszałam szelest. W mgnieniu oka ujrzałam rude stworzonko spiesznie biegajace po przewie. Czasem schodziło na ziemię i zbierało niewielki kuleczki. Bez namysłu rzuciłam się na nie. Ale było zdezydowanie szybsze. Wymsknelo mi się spod kopyt i wbiegło do norki. Podeszłam do niej i zaczęłam grzebać w niej kopytem. W końcu zwierzę wybiegło a ja je zgrabnym ruchem zmiażdżyłam. Chrupot jaki temu towarzyszył przyjemnie rozlał się po moim ciele.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ah Devraj
Książę
avatar

Posts : 8
Join date : 11/10/2016

PisanieTemat: Re: Czerwony las   Nie Paź 30, 2016 6:03 pm

Stawiaj kroki powoli, pewnie, z gracją, bądź wyprostowany, powtarzał sobie w głowie. Chociaż nikt go nie obserwował i powinien być tutaj wolny od szepczących i oceniających wszystkich koni, to wolał zachowywać i poruszać się, jak na księcia przystało. Zatrzymał się jednak, gdy spostrzegł młodę damę, wyglądała jakby była w jego wieku, uśmiechała się niepokojąco.
Zachowywała się co najmniej dziwnie, skrzywił się lekko w duchu. Podszedł do niej powoli. Wolał się nie odzywać, by nie przestraszyć klaczy. Nie chciałby, aby przypadkiem na niego naskoczyła.
Wolał nawet nie pytać, co zrobiło jej to biedne zwierzątko, że musiała je tak brutalnie zamordować, ale najwidoczniej niektórzy mają nieco inne zwyczaje, niż on i jego rodzina.
- Przepraszam, że przeszkadzam. - postanowił się w końcu odezwać, dać znać, że jest tutaj obecny. Ukłonił się lekko na powitnie. - Nazywam się Ah Devraj.
Wiedział, iż jest dla niej kompletnie obcym, dlatego przedstawienie się było takie ważne, jeśli nie chciało się, by ktoś wziął cię za wroga, co oczywiście się zdarza. Miał nadzieję, że ona również się przedstawi.
- Nie poznaję cię. Należysz do jakiegoś stada? - zapytał, starając się ukryć swoją rosnącą ciekawość, która obudziła się, kiedy to zadał jej pierwsze pytanie. No właśnie. Kim ona była? Skąd przybyła? Którędy się tutaj dostała? Tyle pytań, które mógłby zadać, jednak wolał się powstrzymać i aż tak bardzo się jej nie narzucać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zvezda
Księżniczka
avatar

Posts : 104
Join date : 08/10/2016
Age : 14
Location : tartar★

PisanieTemat: Re: Czerwony las   Nie Paź 30, 2016 6:56 pm

Usłyszałam szelest liści. Niczym demon zwróciłam wzrok ku nowo przybyłemu. Mój wzrok wbijał się bez litości w ciemne oczy ogierka. Nie był duży... Był podobny do tego z rzeki.
Wyprostowałam się i unioslam dumnie głowę. Byłam władczynią...
Witaj, Odezwałam się w końcu. Ah Devraj... Szepnęłam w zamyśleniu. Nie znam go... Patrzyłam na niego ostrym, lodowym wzrokiem. Takim jak tata gdy coś źle robiłam. Ja jestem Zvezda, córka Salema... Władcy potężnej Posoki.
Ha ! I co, podskoczysz mi ?
Czułam się taka... Ważna ? Coś w tym stylu. Byłam "tą lepszą", "silniejszą" itd. To ja wygram wyścig. Całe życie jest wyścigiem. Tylko najlepszy je wygra.
To ja wygram, choćby po trupach.
Jestem z Posoki. Powtórzylam bo najwidoczniej ogier nie usłyszał.
Ciekawe czy też lubi zabijać... Kopnęłam truchło wiewiórki na bok.
Co ty tu robis ? Spytałam podchodząc ku gniademu. Miał spokojne oczy (//wnioskuję z avataru xD), za spokojne. No chyba że ta spokojność to tylko przykrywka do zabijania. Wiecie takie podwójne życie- gangster i dyplomata.
Uderzyłam zniecierpliwiona kopytem w ziemię wznosząc w górę kilka krwistych liści.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ah Devraj
Książę
avatar

Posts : 8
Join date : 11/10/2016

PisanieTemat: Re: Czerwony las   Pon Paź 31, 2016 12:43 pm

Ohhhhh, a więc ona również pochodzi z rodziny królewskiej. Chyba, że zmyślała, co było bardzo możliwe. Mimo to uśmiechnął się lekko.
- No to będzie ciekafie. - szepnął cicho. - Ja jestem księciem Rakhair, synem wieloletniego i potęznego władcy Ah Iskhaandhar'a. - powiedział z dumą. Może i miał duże rodzeństwo, a jego ojcu do grobu się nie spieszyło, ale wciąż był księciem.
Przez cały czas nie spuszczał z niej wzroku. Słyszał, że kontakt wzrokowy to podstwa. Jeśli odwróci się wzrok, można to uznać za przejaw ignorancji, czy też po prostu tchórzostwa. On nie chciał być tak postrzegany.
- Akurat sobie tędy przechodzilem. - wyjaśnił krótko. - A ty? Co tutaj robisz? - odbił jabłko w jej stronę.
Nie wyglądała jej na taką, która przejmuje się jej otoczeniem. Zastanawiał się, jaka będzie, gdy dorośnie? Czy też będzie miażdżyć wszystko i wszystkich, którzy znajdzą się na jej drodze?
W sumie... Może zyskałby coś na przyjaźni z nią, to by było dobre.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zvezda
Księżniczka
avatar

Posts : 104
Join date : 08/10/2016
Age : 14
Location : tartar★

PisanieTemat: Re: Czerwony las   Pią Lis 25, 2016 5:58 pm

Ja i zmyślanie ?! Ha ! Ha ! Ha ! Co on miał w tej głowie, chę ? Ja tylko morduję wiewiórki i bawię się gnatami czy tam kośćmi... No i przeprowadzam filozoficzne dyskusje z ojcem o śmierci ale czy to od razu coś oznacza ? Właściwie on nawet o tym nie wiedział więc na jakiej niby podstawie tak sądził ? Czy ja podważałam jego słowa ? Okey, może i tego nie powiedział ale ja- Zvezda, widziałam chwile niepewności w jego oczach.
Ah... Czego ? Każdy przyzna że tu-w Posoce imiona są po pierwsze: ładniejsze, a po drugie: nie trzeba łamać języka by ne wymówić. Nigdy bym nie nazwała syna Iskhaandhar, brzmi jak "skandal". Właściwie, poniekąd to właśnie o nim sądzę- S K A N D A L !
Tu był moja przewaga, jestem jedynym potomkiem Salema, to ja będę władczynią Posoki a nie jakiś mój starszy brat czy siostra ani kuzyn. Po prostu mam to jak w banku !
Jaaa... No właściwie to nie mam pojęcia co tam robiłam, to chyba kolor mnie przyciągnął, tak rudo krwisty. Piękny... Wlasciwie to po prostu przysłam, bez zbendgo powodu. Lubię chodzic bez celu, wtedy spotykam najciekawsze osoby i odkrywam najpiekniejsze miejsca. No co ! Tak to już mamy my dziewczyny. Mówimy więcej niż oczekują, może i tym razem nie było aż tak źle ale wydaje mi się że gdy tylko lepiej opanuję słowa będę gadać jak... No, dziewczyna. Pewnie nauczę się też pięknie odpyskowywać...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Czerwony las   

Powrót do góry Go down
 
Czerwony las
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» BAJKI zebrane HIOBA

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Wolne Terytoria :: Zachodnie Równiny-
Skocz do: