IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Pustynia Lodowa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Syanna
Księżniczka
avatar

Posts : 12
Join date : 26/09/2016

PisanieTemat: Pustynia Lodowa    Czw Wrz 29, 2016 4:46 pm

Jak sama nazwa wskazuje, jest to Pustynia Lodowa. Dla określenia, są to obszary wiecznych lodów, pozbawiona wszelkiej roślinności. Tereny te pokryte są lodem, którego grubość sięga miejscami 4 tysiące metrów. Powietrze jest tutaj suche i mroźne. Przez większą część roku wieją tu bardzo silne wiatry.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nonszlo
Rekrut
avatar

Posts : 44
Join date : 30/09/2016
Age : 19

PisanieTemat: Re: Pustynia Lodowa    Nie Paź 02, 2016 12:38 pm

Drobne kopyta klaczy stukały miarowo o lód, wszem i wobec ogłaszając przybycie mizernej duszy na to lodowe pustkowie. Nonszlo, niczym golem, który stracił swojego pana, błąkała się bez celu i pośpiechu przez niezbadane ostępy Shaenavis. Silny wiatr znacznie utrudniał eksplorację lodowej pustyni, co rusz zmuszając delikatnie zbudowaną klacz do zatrzymania się i przeczekania silniejszych podmuchów. Z jednej strony mogłoby się wydawać, że częste postoje byłyby czymś iście irytującym, ale Nonszlo niezbyt się tym przejmowała. Nie traciła czasu, nie miała się do czego spieszyć, samo wędrowanie stało się niejako esencją życia klaczy. Nigdy nie zatrzymując się w jednym miejscu dłużej, niż było potrzeba. Prosto, przed siebie, niczym golem, który stracił swojego pana.
Silniejszy podmuch wiatru znowu zmusił klacz do przystanięcia. Towarzyszący wiatrowi śnieg w jednej chwili znalazł drogę do oczu klaczy, zmuszając ją do ich przymknięcia i lekkiego potrząśnięcia głową. W jednej chwili przypominając sobie o starym futrze znajdującym się na grzbiecie, próbowała niezbyt zgrabnie zarzucić je na głowę i szyję. Korzystając z tej prowizorycznej ochrony, znów ruszyła przed siebie, nieco wolniejszym już krokiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Salem
Władca
avatar

Posts : 200
Join date : 29/09/2016
Location : Piekło

PisanieTemat: Re: Pustynia Lodowa    Nie Paź 02, 2016 1:15 pm

I jego coś tu przygnało. Był lekkiej budowy, ale parł naprzód. Na szyi, na rzemieniu, powiewało czerwone piórko. A wiatr... wiatr rwał Salema, który również szedł bez celu. Wytresowano go, zostawiono, porzucono. Co powinien teraz zrobić ze swoim życiem? Nie bardzo wie. Czeka na kogoś, kto mu powie. Patrzył na gwiazdy, szukał mapy własnego żywota. Nie znalazł.
Biała. Kolejna biała klacz w tych stronach. Nie powinien się dziwić, biel idealnie maskuje się w bieli. On odcinał się od bieli. Nie pasował do schematu. Ściąć mu łeb!
Patrzył na białą, jego jasnoniebieskie oczy otworzyły się szerzej, nie zważając na kłujący wiatr i parzący chłodem śnieg.
- Kolejna dusza błądząca wśród białości - stwierdził, ni to do niej, ni to do siebie, ale śnieżysta zamieć raczej nie pozwoliła siwej usłyszeć cichych słów. - Co, do ciężkiej cholery, tutaj robimy, biała? - mruknął. Szukamy siebie? Swojego świata? Nie, bo to głupie. Po prostu jesteśmy. Trwonimy czas. I tak mamy go już zbyt wiele. Podszedł do niej, sprawnie, dokładając wszelkich starań, by nie ślizgać się na lodzie. Wiatr rozsypywał jego czarną grzywę.

_________________
Widzieliście go? Rycerz chędożony, herbowy! Trzy lwy w tarczy... Dwa srają, a trzeci warczy!


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nonszlo
Rekrut
avatar

Posts : 44
Join date : 30/09/2016
Age : 19

PisanieTemat: Re: Pustynia Lodowa    Nie Paź 02, 2016 7:34 pm

Odwróciła się w kierunku, z którego dobiegał nieznany jej głos. Należał do ogiera, czarnego niczym noc i znacznie górującego swoją posturą nad niskawą Nonszlo. Kiwnęła mu lekko na przywitanie i zlustrowała go uważnie przenikliwym wzrokiem. Cóż, gdyby nie to, że żaden drapieżnik nie był aż tak zdesperowany, aby zapuszczać się na tak niedostępne tereny, Salem mógłby być stosunkowo łatwym celem. Nigdzie nie ma się gdzie ukryć, wiatr, który spowalnia i znacznie utrudnia szybkie przemieszczanie się, no i jego smolista sierść nie ułatwia zlania się z otoczeniem. Ot, przemyślenia.
-Nie wiem- wymamrotała, a jej słowa porwał mroźny wiatr. Nie było najmniejszego sensu silić się na jakąś oryginalniejszą wypowiedź- Nonszlo była prostą klaczą, nie umiała dobierać mądrych słów i układać je w piękne zdania. Drgnęła nieznacznie, gdy po raz kolejny poczuła na skórze zimny wiatr. Szlag, nawet w futrze było zimno.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Salem
Władca
avatar

Posts : 200
Join date : 29/09/2016
Location : Piekło

PisanieTemat: Re: Pustynia Lodowa    Nie Paź 02, 2016 8:00 pm

Błyszczące oczy, przyspieszony oddech czarnej piersi. Tak, to by wiele znaczyło, ale kary znajdował się na lodowej pustyni, wśród zamieci, więc wszystkie czysto biologiczne reakcje były po prostu czysto biologicznymi reakcjami ukrytymi w wietrze i skaczących śnieżynkach. Podszedł bliżej, skonstatował, że jednak go usłyszała. Może to i źle. Gadanie do siebie ma w sobie to piękno, że nikt ci nie odpowiada, nikt poza tobą samym. Nonszlo złamała jego konwencję.
- A szkoda - skonstatował, rozglądając się po szklistej nawierzchni. - Ciekaw jestem diabelnie, co mnie tu przygnało. Jestem Salem. A jak zwą ciebie? - spytał z prostotą, uśmiechając się lekko, ale tylko lekko, bo tego i tak nie było widać w zamieci. Prześlizgnął się wzrokiem po skórze wilka, ale na krótko. Zatrzymał się dłużej na jej oczach. Zawsze ciągnęło go do cudzych oczu. Co najmniej jakby miał ochotę je wydłubać.

_________________
Widzieliście go? Rycerz chędożony, herbowy! Trzy lwy w tarczy... Dwa srają, a trzeci warczy!


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nonszlo
Rekrut
avatar

Posts : 44
Join date : 30/09/2016
Age : 19

PisanieTemat: Re: Pustynia Lodowa    Pon Paź 03, 2016 3:01 pm

No, Nonszlo, twoje ulubione pytanie. Czyją skórę dziś przywdziejesz? Umaszczenie Salema jest czarne, czarne niczym skrzydła kruków. A czymże jest kruk? Ano, ptakiem, tak samo jak sójka. Sójka.
-Sójka- odparła głośniej niż wcześniej, starając się, aby wściekle wiejący wiatr nie zagłuszył jej tym razem. Przez chwilę zastanawiała się czy nie lepiej byłoby, gdyby przedstawiła się swoim prawdziwym imieniem, jednak było już na to zbyt późno. Cóż, nie ma co tego roztrząsać, jak przywdziała maskę Sójki to będzie się jej trzymać i nie wychodzić roli I tak nikt jej tu nie zdemaskuje, bo Salem jest jedyną osobą, na którą się natknęła, przynajmniej na razie nie ma sensu obawiać się żadnych konsekwencji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Salem
Władca
avatar

Posts : 200
Join date : 29/09/2016
Location : Piekło

PisanieTemat: Re: Pustynia Lodowa    Pon Paź 03, 2016 6:28 pm

// Jak ty to robisz, że potrafisz napisać cały piękny post tylko o przedstawianiu się Razz

Powinieneś jej uwierzyć, karoszu. Przecież może mieć na imię Sójka. W tym nie ma nic dziwnego. Więc karosz uwierzył. A przynajmniej uwierzył na swój własny, perwersyjnie skrzywiony sposób.
- Nonsens - stwierdził mimo wszystko, błyskając białkami oczu. - Sójka? Dlaczego? - zapytał. Czy głupie pytanie, niech biała osądzi. On nie miał tego w zwyczaju. Kropelka potu potoczyła się po jego chrapach, a może to tylko łzawiące z zimna oczy. A może kropla wody, powstała wśród lodowatej zamieci. Czy oczy łzawią z zimna? Może. A może to wszystko to tylko sen, a trzy białe zjawy wśród białych piasków Posoki wcale nie istniały. Tylko że w snach nie jest tak piekielnie zimno. Sny zawsze są naciągane, inne, wyślizgują się prawom fizyki jak lemur umazany masłem z uścisku boa.

_________________
Widzieliście go? Rycerz chędożony, herbowy! Trzy lwy w tarczy... Dwa srają, a trzeci warczy!


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nonszlo
Rekrut
avatar

Posts : 44
Join date : 30/09/2016
Age : 19

PisanieTemat: Re: Pustynia Lodowa    Pon Paź 03, 2016 8:09 pm

//Gdzie ty tu widzisz piękny post? D: Lepiej zdradź mi tajemnice swoich zacnych postów. ;___;


Nonsensnonsensnonsens. Nonszlo. Skąd mógł wiedzieć jak się naprawdę nazywa? Miała nieprzyjemne wrażenie, ze powoli traci panowanie nad sytuacją, paranoiczka, ot. Jednak to co działo się w jej głowie w żaden sposób nie wpływało na jej zachowanie, nawet, jeśli w środku niej szalałaby burza emocji, ciało pozostałoby niewzruszone, niczym skała.
-Nie wiem, mama była dziwna- odpowiedziała typowym dla siebie zmęczonym głosem, tym razem siląc się na nieco dłuższa wypowiedź. Przekrzywiła lekko głowę, prezentując przy tym swoje wyimaginowane poroże. A szkoda, bo było co podziwiać, przynajmniej w osobistym mniemaniu Nonszlo. Czasem było jej w pewnym sensie przykro, że tylko ona może je zobaczyć. A nuż pewnego dnia znajdzie sposób, aby je wszystkim wokoło pokazać? Koń z porożem, niczym jeleń czy jaki łoś!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Salem
Władca
avatar

Posts : 200
Join date : 29/09/2016
Location : Piekło

PisanieTemat: Re: Pustynia Lodowa    Pon Paź 03, 2016 8:32 pm

// To przez te lemury w maśle, +100 do zacności. ;y;

Nie patrzył na nią, na zamieszanie w jej głowie, nic mu do tego. Nie wpuściłaby go tam, zasłoniłaby się kurtyną z białego puchu. Odwrócił spojrzenie, tylko na kilka centymetrów i uniósł lekko chrapę. Spomiędzy burzowych chmur zamajaczył mu kształt ptaka, kruka białego jak słońce Posoki. Pióra perliły się chłodem i wysiłkiem, ptak otworzył dziób, kontynuował lot. Salem strzelił z ogona jak z bicza i zarżał donośnie; po krótkiej chwili albinos wylądował mu na kłębie, pazurkami balansując i próbując utrzymać równowagę. Łopotał zaciekle skrzydłami. Białymi.
- Miała poczucie humoru, to co innego - stwierdził prostolinijnie, dmuchnąwszy w ptaka ciepłym dymem z nozdrzy. Kruczysko otrząsnęło się i napuszyło pióra. - Moja nie miała. Salem to patetyczne imię. - stwierdził i skrzywił się.

_________________
Widzieliście go? Rycerz chędożony, herbowy! Trzy lwy w tarczy... Dwa srają, a trzeci warczy!


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nonszlo
Rekrut
avatar

Posts : 44
Join date : 30/09/2016
Age : 19

PisanieTemat: Re: Pustynia Lodowa    Pon Paź 03, 2016 8:50 pm

Z początku zupełnie nie zwróciła uwagi na niebo, niesłusznie najwidoczniej założyła, ze nic tu w takiej pogodzie nie lata. Nagłe głośne rżenie ogiera nieznacznie zbiło ja z tropu i drgnęła przez to nieznacznie. A tu, proszę. Kruczysko Wyczula tego kruka, od czegoś się ma tę kobiecą czy tam klaczą intuicję. Tylko mały błąd się wkradł- nie ten kolor, zupełnie nie ten, ale to już szczegóły, szczegóły. Cóż, trzeba przyznać, ze niebrzydkiego sobie towarzysza na tym zapomnianym padole łez Salem znalazł. Nonszlo-Sójka nie miała zbyt wielu okazji, aby zobaczyć białego kruka, ale to pewnie dlatego, że są rzadkie, chyba.
-Ma imię?- spytała głosem, w którym z łatwością można było wyczuć nutę zainteresowania. Zupełnie zignorowała dalsze słowa ogiera, pochłonięta nagłym pojawieniem się jego skrzydlatego towarzysza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Salem
Władca
avatar

Posts : 200
Join date : 29/09/2016
Location : Piekło

PisanieTemat: Re: Pustynia Lodowa    Wto Paź 04, 2016 9:07 pm

Biały kruk dziobnął Salema w kłąb, postukał. Czarny ogier stuknął kopytem o nawierzchnię lodowej pustyni, dźwięk poniósł się po szkle. W zamyśleniu zagryzł wargę. Kim jesteś?, pytały kruka jego oczy. Płatki białego śniegu mościły się bez pardonu pomiędzy piórami, które w obliczu tej bieli stawały się niemal pożółkłe, brzydsze. Ptak przechylił łepek, patrzył najpierw na Salema, a potem na Sójkę.
Może zobaczył w niej pobratymca.
- Aelirenn - powiedział bez namysłu, pierwsze, co padło mu na język. Aelirenn. Piękne i puste, ślicznie brzmiące i głupie. Kruk Aelirenn. On czy ona? Nie wiadomo. Może właśnie o to chodzi; żeby nie było wiadomo. Bo gdyby wszystko o nim było wiadomo, kim by był? - Dobrze mieć go za towarzysza - stwierdził cicho i nie dodał nic więcej.

_________________
Widzieliście go? Rycerz chędożony, herbowy! Trzy lwy w tarczy... Dwa srają, a trzeci warczy!


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admirał
Wojownik
avatar

Posts : 46
Join date : 05/10/2016

PisanieTemat: Re: Pustynia Lodowa    Sro Paź 05, 2016 8:41 pm

Opustoszałe miejsce stanowiło wybicie się poczucia osamotnienia. Choć wcale nie kaleczył się od środka bo przecież nie uznaje swoich uczuć, poskromić można było jego smutne, melancholijne spojrzenie. Cholera... kto wymyślił te sformułowanie, że oczy są zwierciadłem duszy. Ktoś zapewne bardzo mądry i zapewne był świetnym obserwatorem. Potrafił również wynosić wnioski z życia, a to nie takie proste jak to malują. Mroźny wiatr kolysał się nad taflą podnosząc drobne skupiska śniegu. Całe to zjawisko było bardzo widowiskowe. Szkoda tylko, że w tym wszystkim cierpiały najbardziej kopyta. Stały się lodowate i coraz mniej sprawniej stawiały kroki. Przy oddechach ogiera pojawiał się dymek, z daleka mogło to wyglądać jakby palił fajkę. Kontynuował swój "spacer" po ryzach lodowych. Delikatnie kłusował niemalże unosił się w powietrzu co jakiś czas dostojnie opadając. Jego zad pracował równolegle z jego barkami, tworząc zgrany duet. Pach, pach, pach i byle do przodu. Ogier zaczął wolno zwalniać, ostrożnie hamując by nie obalić się na glebę. Raz zgrzytnął szczęka, a potem zaczął przyglądać się towarzystwu. Na końcu zada jak u każdego konia był ogon, którym to właśnie teraz Admirał lekko acz krzepko obił o prawą stronę brzucha. Skinął do nich porozumiewawczo jakby ilustrował im, że nie ma złych zamiarów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nonszlo
Rekrut
avatar

Posts : 44
Join date : 30/09/2016
Age : 19

PisanieTemat: Re: Pustynia Lodowa    Nie Paź 09, 2016 4:23 pm

Nonszlo-Sójka już miała coś powiedzieć, lecz widząc olejnego zbliżającego się tu konia, instynktownie szybko zamknęła szczękę. No, tłoczno się robi na tej lodowej pustyni, Nonszlo była prawie pewna, ze konie z reguły starają się omijać takie miejsca, a tu proszę- jest już ich trójka, mała gromadka. Lekko skinęła głowa nowo przybyłemu.
-Witaj- odrzekła krótko i przyjrzała się u dokładnie. Kolejny samiec, znowu wyższy od niej, norma. W sumie to oprócz klaczy, która nie chciała się z nią przywitać, to Nonszlo widziała tu tylko same ogiery. Jakaś dysproporcja w liczebności klaczy i ogierów? Albo Nonszlo nie ma szczęścia do poznawania osobników, a właściwie osobniczek, tej samej płci. Po raz kolejny poprawiła futro, którym była okryta, chcąc być przygotowana na chłodne podmuchy wiatru.

/Przepraszam za tego posta, ale kompletnie nie mam weny ;____;
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Salem
Władca
avatar

Posts : 200
Join date : 29/09/2016
Location : Piekło

PisanieTemat: Re: Pustynia Lodowa    Pon Paź 10, 2016 5:32 pm

Salem zmarszczył chrapy, widząc, że zbliża się tu kolejny ogier. Co on tu robi? Kto z własnej, nieprzymuszonej woli pałęta się po lodowych pustyniach?
Pokręcił głową, biały kruk zatrzepotał skrzydłami.
Co tutaj wyprawiamy?
Skinął lekko, nieprzekonany, białemu ogierowi. Powitał go cichym rżeniem.
- Salem - przedstawił się, czego tamten nie uczynił. Trudno no. - Trudno o milsze miejsce na spotkanie. Co ciebie z kolei tu przygnało? - spytał, bo sam z kolei nienawidził zdrętwiałej, cuchnącej śmiertelną nudą ciszy. Nie potrafił, nie chciał umieć jej wytrzymać.
Nie można mieć wszystkiego.

_________________
Widzieliście go? Rycerz chędożony, herbowy! Trzy lwy w tarczy... Dwa srają, a trzeci warczy!


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admirał
Wojownik
avatar

Posts : 46
Join date : 05/10/2016

PisanieTemat: Re: Pustynia Lodowa    Pon Paź 10, 2016 9:27 pm

Kopyta ogiera trzymały się bardzo mocno samej gleby, a dokładnie lodowatej gleby. Chłód, zimno było dosyć nieprzyjemnym doznaniem. Ogier sam właściwie nie wiedział czemu zaszedł w takie dosyć nazwijmy to... nietypowe miejsce. Sroga zima to raczej nauka przetrwania, a w tej krainie jest ogrom cieplejszych lokacji. Więc i po co narażać swoje ciało na dodatkowe, nie potrzebne kłopoty zdrowotne? Głupcze. Instynkt przemówił do zwoji mózgowych Admirała. I nie tylko sam instynkt właśnie mówił.
- Witaj. - odpowiedział do klaczy, której rasy nie potrafił rozpoznać -
Oczy ogiera były chłodne, bez blasku. Czyżby klimat miał na to wpływ?
- Zezwolisz poznać swoje imię? - zatrzymał wzrok na jej oczach -
Wdarł się nowy głos, głos kolejnego ogiera. Admirał pochylił mu czoła i wcale nie miał zamiaru z nim o cokolwiek rywalizować.
- Admirał. - odpowiedział do rozmówcy -
Teraz dopiero poczuł jak sto, albo więcej igieł wbija się w spód jego kopyt. To niewątpliwie wina tego zimna. Biały jednak stał hardy i nie narzekał. Padły pytania, więc pora na odpowiedź.
- Oczywiście zgadzam się z twoimi słowami. Również bywałem w milszych, a zapewne i cieplejszych miejscach. Jednak nikt nie zna dat, ani godzin. Życie jest   nieprzewidywalne. Co mnie przygnało? - powtórzył słowa Salema - - Przede wszystkim chciałem poznać swoje stado. A żeby je poznać to muszę każdego z was, gdzieś spotkać. Podczas mówienia skakał wzrokiem raz na ogiera, a raz na klacz. Mimo, że ona nie zadała pytania to nie oznacza, że nie ma prawa uczestniczyć w tej dyskusji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admirał
Wojownik
avatar

Posts : 46
Join date : 05/10/2016

PisanieTemat: Re: Pustynia Lodowa    Pon Paź 17, 2016 10:20 pm

Za brak odzewu idę stąd.
Z/T

Wszyscy z/t.
~Salem
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pustynia Lodowa    

Powrót do góry Go down
 
Pustynia Lodowa
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Posoka :: Posoka :: Północna Tundra-
Skocz do: