IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Brokilon

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Salem
Władca


Posts : 200
Join date : 29/09/2016
Location : Piekło

PisanieTemat: Brokilon   Sob Paź 01, 2016 8:59 am



B r o k i l o n
Pojedyncze wzniesienie, drzewo górujące nad drzewami jak królowa pszczół. Ogromny, szmaragdowy las, mnogość drzew rozciągająca się jak panorama dookoła ciebie. Czujesz? Czujesz, jak Brokilon żyje, oddycha, jak bije jego serce? Tysiące oddały kiedyś życie, by go bronić. Teraz stygnące gwiazdy nie pamiętają, co tu się wydarzyło. Legenda umiera w schnących liściach drzew, w trelu ptaków, w brzmieniu cykad, w skarbach pogrzebanych pod ziemią, w szmerze wody płynącej w dół. Benghar. Mętna, dzika, chłodna rzeka. Umyka wodospadem, znika z oczu. Pożegnaj ją. Odradzające się krople nie będą wieczne.

_________________
Widzieliście go? Rycerz chędożony, herbowy! Trzy lwy w tarczy... Dwa srają, a trzeci warczy!

Kruczysko raz | Kruczysko dwa

OCZYSKA PIĘKNE JEGO
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Belsari
Księżniczka


Posts : 32
Join date : 11/10/2016

PisanieTemat: Re: Brokilon   Pon Paź 24, 2016 5:56 pm

Biegła, zachwycona światem, żywa, ciepła, niosąca świeżą i gorącą krew. Nieświadoma, ciesząca się chwilą. Mijała drapiące skórę gałązki i gnące się liście, twarde źdźbła suchych traw i napęczniałe sokiem łodyżki. Nie patrzyła na szare, jedwabiste chmury. Nie zwracała uwagi na głos dobywający się z jej podświadomości. Zauważyła wilka. Ze zdziwieniem w okrągłych oczach przypatrywała się, jak podnosi łapę i gęstym, strażackim strumieniem zrasza rośliny. Powinna się bać? Nie rozumiała tego. A i wilk był syty, także po załatwieniu spraw poszedł sobie, nawet nie patrząc w jej stronę. Sakatim uniosła niepewnie wzrok, powędrowała nim po koronach drzew i na próbę uderzyła miękkim jak glut kopytkiem w pień. Niestety, pień nie pękł dziko, nie połamał się w drzazgi. Zawiódł ją, liczyła na coś. Głupia, głupia, głupia. Bez sensu. Lodowaty głos zmroził ją od środka. Chciałaby mu coś odpowiedzieć, ale.. za bardzo się go bała. Za bardzo bała się własnego ciała. Zadygotała, pociągnęła nosem. Nie chciała wydobywać z siebie ani jednego słowa. Pokornie, jakby posłuszna woli drugiej istoty, powlokła się do jakiegoś stawu i zaczęła powoli spijać wodę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Birke
Księżniczka


Posts : 6
Join date : 22/10/2016

PisanieTemat: Re: Brokilon   Pon Paź 24, 2016 8:52 pm

Z początku pędziła, biegła ile sił w kopytach. W błyskawicznym (jak na niezdarne źrebię) czasie znacznie oddaliła się od centrum krainy, pałacu i nadzoru. Teraz zwolniła znacznie. Szła strzelając wokół oczami. Nareszcie była w miarę wolna, a była to historyczna, bo pierwsza taka chwila w jej młodym życiu. Do tej pory dżunglę oglądała głównie z daleka, nigdy nie zapuszczała się dalej niż kilkaset metrów w głąb lasu. Teraz... była tu. I co? Zupełnie nic! Widziała ogromne drzewa, wznosiły się tak wysoko ponad jej głową, że nie była w stanie dojrzeć jej szczytów. Z jednej strony, był to najbardziej impomujący widok w jej życiu. Z drugiej, wcale nie robił na niej wrażenia. Mrugała nienaturalnie, ostre światło prześwitujące przez korony raziło ją po oczach. Zarżała cieńko czując w powietrzu znajomy zapach. Nie do końca wiedziała, o co w tym chodzi. Liczyła, że wszystko przyjdzie jej naturalnie i prosto. Na razie tak właśnie było.
- Sakatim! - pisnęła podhodząc do klaczki. Dobrze wiedziała, że woli ona być nazywana tym imieniem. Nadawało jej osobowości, czego nie można było powiedzieć o smętnym Ah. Birke akurat doskonale to rozumiała. Szturchnęła siostrę nosem.
- Widzisz? - była z siebie dumna, to było słychać - Przyszłam tu całkiem sama!
Birke liczyła, że jej wyczyn zostanie zauważony i doceniony. Skoro nikogo poza siostrą nie było pod ręką... Mała patrzyła na nią wyczekująco.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Belsari
Księżniczka


Posts : 32
Join date : 11/10/2016

PisanieTemat: Re: Brokilon   Pon Paź 24, 2016 9:09 pm

Uniosła głowę i powęszyła jedną, długą dość chwilkę, czuła kolejną duszę. Zachwycona, postawiła uszy, dała sercu podskoczyć. Uspokój się! Chłodna logika, wywłoko. Krew i lód, uczta dla czarnych ptaków. Nic nie wiesz. Nic nie wiesz o życiu. Spłoszyła się, zawstydziła. Znowu nie pokazała się z najlepszej strony Aedionowi. A chyba chciała zrobić na nim wrażenie. Może.. może gdy je zrobi, on odejdzie.
- Birke! - zachłysnęła się radością i podbiegła do klaczki. Na powitanie trąciła ją chrapami w ganasze, a potem bok. - Gdzie byłaś? Na zamku? Zamek jest tak nudny.. Podobno ojciec chce wydać za mąż Sinbalę! I to.. za tego cuchnącego bojara z Posoki! Wiesz? To okropne, tak okropecznie wstrętne.. - mówiła z przekonaniem, chociaż jej informacje nie były w ogóle potwierdzone. Pałętając się po królewskim ogrodzie, to i owo zasłyszała. Kto może wiedzieć, czy cokolwiek z tego wyniknie. Dla Sakatim był to jednak niezbity pewnik.
- Brawo! - powiedziała i prychnęła kpiąco. - Ja też! I.. i byłam tu przed tobą! - zawołała z zadowoleniem i iście księżniczkowym samozadowoleniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Birke
Księżniczka


Posts : 6
Join date : 22/10/2016

PisanieTemat: Re: Brokilon   Nie Paź 30, 2016 7:35 pm

Odsunęła od siebie pysk siostry. Nie była do końca pewna, czy kontakt fizyczny jest tym, czego chce. Oczywiście, cieszyła się, że ją widzi! Chociaż pewnie była to zupełnie inna radość niż ta odczuwana przez Sakatim. Postawiła uszy motywując mózgowie do przyjęcia tej nowej porcji informacji. Plotki, pełno ich było na królewskim zamku. Birke miała mieszane uczucia. Niewiele obchodziły ją aranżowane małżeństwa. Na razie nie dotyczyły jej, nie potrafiła pojąć jak wpływają na bezpośrednio zaangażowanych. Przywołała na pysk coś zblizonego do entuzjazmu. Kim był cuchnący bojar z Posoki? Sam ślub mało ją interesował, tę informację jednak zanotowała pieczołowicie. Chciała wiedzieć dużo, najwięcej! Chciała posiadać wiedzę, która zapewniła by jej władzę. Ale przeszkadzały jej w tym egoizm i ignorancja. Niestety, była upośledzona społecznie. O czym mówi ta klacz?
Co ona sobie myśli? Że niby jest lepsza?
- Jesteś ode mnie starsza! - Birke prychnęła obrażona - To oczywiste, że byłaś przede mną, o całe dwa miesiące. To się nazywa fory i to oszukaństwo.
Nie chciała wdawać się w kłótnię z siostrą. Mierziło ją, że nie do końca była górą, ale przy dalszej dyskusji mogłaby... spaść jeszcze niżej. Dlatego postanowiła dyplomatycznie zmienić temat.
- Gdzie nasz braciszek? Nie włóczy się tu z tobą?
Gdyby przyszli tu razem, to dopiero oszukaństwo! Wygoniła natrętne myśli.
Miała oczywiście na myśli Devraja. Jako najmłodszy pomiot królswkiego rodu, w dodatku potrójny dużo częściej spędzali czas we własnym gronie niż w towarzystwie straszego rodzeństwa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Belsari
Księżniczka


Posts : 32
Join date : 11/10/2016

PisanieTemat: Re: Brokilon   Nie Paź 30, 2016 9:34 pm

Nie skomentowała gestu, który bynajmniej nie przypadł jej do gustu. Prychnęła tylko na drugą jabłkowitą. Śakatim potrzebowała miłości, nie chłodu i sondowania w potrzebie nowych porcji głupich faktów, w dodatku faktów niepotwierdzonych, co chyba jest oksymoronem czy inną pierdołą, nieistotne, bo była tylko dwumiesięcznym dzieciakiem pragnącym zabaw z młodszą siostrą. Zraniona do żywego, nawet nie zastanowiła się, skąd odczytała takie zachowanie Birke (to imię strasznie kojarzy mi się z Birkenau, eh). Może to On. Aedion. Lubił podglądać, zapuszczać lodowym okiem do wnętrza innych, do macek ich mózgu, dotykać skomplikowanej konstrukcji, osnowy, sypać piasek między naoliwione trybiki. A to prowadziło do nieszczęścia, koszmarów, tragedii, z a w s z e. Pufnęła cicho i odwróciła się ogonem do siwej, demonstracyjnie i z wielkim zapałem okazując swoją obojętność.
- To nie powód, żeby upsarwieldiwiać przerganą - oznajmiła ostro, myląc się w tych co trudniejszych i bardziej skomplikowanych słowach. Miała rację, skądinąd. Siostra zawsze była od niej lepsza, przynajmniej takie wrażenie odnosiła nieszczęsna Śakatim. Nieszczęsna i bardzo zawistna, w zasadzie, zawistna o wszystko, o co się dało - a o to, czego się nie dało, jeszcze bardziej zawistna.
- Nie wiem, dzieś spylił - rzuciła normalniejszym tonem, wciąż fochnięcie odwrócona zadem i ogonem do Birke. Ostentacyjnie skubnęła jakieś źdźbło. - Wiesz, gdzie jesteśmy? - zapytała nagle, spoglądając na siostrę srebrzystym okiem. Ciekawe, czy wiedziała. Była w zasadzie nierozumnym płodem, jeśli spojrzeć na to z technicznej strony, ale na potrzeby Drugiej Rzeczywistości można założyć nieco inaczej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Brokilon   

Powrót do góry Go down
 
Brokilon
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Rakhair :: Rakhair :: Dorzecze Bengharu-
Skocz do: