IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Srebrny Gaj

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Jewel
Władca
avatar

Posts : 73
Join date : 29/09/2016

PisanieTemat: Srebrny Gaj   Sob Paź 01, 2016 12:58 pm

Srebrny gaj znajduje się w piętrze regla dolnego.
Ktoś mógłby się zaśmiać, bo zazwyczaj przecież całe to piętro pokrywają lasy i zbiór kilkudziesięciu drzew nie powinien być niczym niezwykłym, ale ten jest tak jakby... oddzielny.
W pewnym momencie buki i zwyczajne świerki zastępują średniej wielkości, specyficzne świerki srebrne. Wszem i wobec panuje tu nietypowa atmosfera, podobną odczuwa się w wiekowych, potężnych katedrach. Wokół pęcin snuje się niska, choć gęsta mgła, tak że nie widać własnych kopyt.
Zawsze wydaje się, że jest tu zimno, nawet w upalne, letnie dni. Gaj z góry ma kształt koła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yenchan
Duchowny


Posts : 42
Join date : 01/10/2016

PisanieTemat: Re: Srebrny Gaj   Sro Paź 19, 2016 9:13 pm

- Kogo, kogo dzisiaj zagrasz? - pyta ją głos, głos z głębi duszy, przyzywający, nienasycony.
- Po co te gry? Czyż maska nie może przyrosnąć do twarzy?
- Głupia, głupia. Nie do twojej. Ty jesteś inna, więc graj. Graj.
Graj.
Dzisiaj, jeden dzień, grasz istotę roztrzęsioną, bojącą się, rozdartą między światami. Jesteś gotowa.
To nie jest pytanie.


Yenchantress dotyka warg, nosa, powiek. Otrzymuje nową twarz, na jeden dzień, pożyczoną z fikcji. Trzepocze powiekami, oswaja się z nowym wcieleniem. Srebrny gaj to dobre miejsce, nikt jej tu nie widzi, nikt nie pcha się z natręctwem oczu, nie próbuje dociekać, kim ona jest. A fiołkowe oczy płoną, płoną płomieniem zimnym i jasnym, jak dwa bezdenne, fioletowe jeziora.
Drży. Drży wśród srebrnego powietrza, srebrnych podmuchów wiatru. Srebrne igiełki świerków ścielą się pod kopytami. Kruszą się, jak kruszą się kości pozostawione na gołej ziemi, nieprzyprószone choćby garstką ziemi. Nagie i murszejące.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Oh Sehun
Uzdrowiciel
avatar

Posts : 33
Join date : 28/09/2016

PisanieTemat: Re: Srebrny Gaj   Czw Paź 20, 2016 6:03 pm

Stawia nogę, bardzo chwiejnie, potem drugą, równie chwiejnie. Chrapy oddychają, z szybkim tempem, mimo tego, że organizm nie odczuwa wysiłku. Gałki oczne poruszają się w każdą możliwą stronę, jego sierść moknie. Moknie potem, jak na deszczu. Nie patrzy gdzie idzie. Po prostu idzie. Idzie, bo szuka. Szuka, bo żyje. Żyje, bo szuka. Ale nie znalazł.
Wziął oddech, taki, jakby od dwóch minut dusił się w wodzie. Mięśnie zaczęły się trząść, nie przez temperaturę, przez paranoję, przez urojenia. Przez ich brak.. Szukał. Gdzie one są?
Chciałby iść szybciej, lecz nie może. Nogi się pod nim uginają, człapie jak niepełnosprawny.. Chciałby się zatrzymać, nie może, mięśnie go nie słuchają... Idzie, idzie i idzie. Krok za krokiem, aż w końcu każdy odczuwał, niczym chodzenie po rozgrzanych węglach. Chciałby się zatrzymać...
Aż się zatrzymał.
Stanął przed jakąś osobą. Jego źrenice zawirowały, wypuścił głośno powietrze z płuc. Z czoła skapywał pot, jego ciało było gorące. Nie wiedział, co zrobić, ani jak to zrobić. Stał przed klaczą, trzęsąc się.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yenchan
Duchowny


Posts : 42
Join date : 01/10/2016

PisanieTemat: Re: Srebrny Gaj   Pią Paź 21, 2016 7:10 pm

Aura głębokiego smutku przesyca powietrze jak melasa, jak pies sikający gęstym, strażackim strumieniem. Uczucia. Przesyciły go uczucia. Robił bokami, ociekał potem. Yenna patrzyła na niego z zapartym tchem, urocze zdziwienie błyszczało w jej oczach, pierś falowała szybko.
- Co... co ci się stało? - pyta, chociaż zna odpowiedź. To nie gra aktorska, to nie przez prawo jednego dnia i jednej nocy. Ona to czuje, czuje to podskórną, prawdziwą zdolnością do rozumienia.
Ale milczy. Milczeniem oddaje hołd jego duszy, jako topielcowi wśród mętnych, lodowatych wirów.
Bo sama nie czuje tego. Jest rozdarta. Jej prawdziwa natura miękko stuka w osnowę, chciałaby się przebić. Dzisiaj jest ciekawy dzień. Słońce muska promieniami, wysrebrza jasne pasma jej grzywy, spływa po liściach o barwie antracytów.
Nie o słońce jednak tutaj chodzi.
Cierpi. On cierpi. Ona też. Cierpienie, które sobie nakazuje, staje się jej prawdziwym. On został zniszczony, być może. A ona? A ona tak sobie nakazała. Została zniszczona. Na jeden dzień. Czy to ma prawo brzmieć sensownie? Nie. Ale nie wiadomo, co stało się z jej duszą, jak szczelnie uwięziono ją w ciele..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Oh Sehun
Uzdrowiciel
avatar

Posts : 33
Join date : 28/09/2016

PisanieTemat: Re: Srebrny Gaj   Sob Paź 22, 2016 10:39 am

//wybacz, ale coś dziś pisać nie umiem

Był wycieńczony, stał, bo stał, nie mógł upaść na ziemię. Nie miał władzy nad własnym ciałem, nie potrafił sprawić, by go słuchało. Słuchało jego niezłożonych myśli... Czy to był powód?
Spojrzał na Yenchan, w oczy, z takim cierpieniem, niepokojem i strachem, że prawdopodobnie każdy by się przeraził. Nie był teraz tym, kim powinien być.
- Uczucia..- zaczął, jąkając się. Wyglądał na takiego, który tracił umiejętność mowy. -Odeszły.- zaczął się trząść, a pot spływał z niego siurkiem. Oczy miał zaczerwienione, naczynia krwionośne się poszerzyły. Wyglądał jak opętany.
-Wiesz?- wymamrotał dysząc ciężko. --Odnaleźć uczucia?- dokończył i głośno wypuścił powietrze, stojąc okrakiem. Bez nich, nie był sobą.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yenchan
Duchowny


Posts : 42
Join date : 01/10/2016

PisanieTemat: Re: Srebrny Gaj   Sob Paź 22, 2016 12:47 pm

Patrzyła na niego ze strachem, niedowierzaniem, cofnęła się o krok. Czym jest twoja słabość? Oczy o barwie fiołków, nieruchome, oszczędne w emocjach. Ciało grało doskonale, drżało, cofało się. Oczy były odłamkami kwarcu, bez ekspresji. One nie czuły. Nie grały.
- Nie można czuć tak wiele.. - powiedziała niepewnie, drżąc jak osika. Cofała się przed nim, budził jej obawy. Dziś. - Nie można czuć tak wiele, by ledwo trzymać się na nogach - dodała, wciąż z maską płaczu. Widziała, że dygotał. Obudziła w sobie wątpliwości. Może powinna mu pomóc. Ale nie dałaby rady. On potrzebuje pomocy, ale nie takiej, jaką ona mogłaby mu dać.
Spuściła wzrok, bawiła się w roztargnieniu pasmem grzywy.
- Nie - powiedziała, jakby przyznawała się do winy. Twarde spojrzenie spoczęło na nim. - Nigdy nie musiałam.
Nie był sobą. Kim więc?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Srebrny Gaj   

Powrót do góry Go down
 
Srebrny Gaj
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Sakura :: Sakura :: Szczyty Kasai-
Skocz do: