IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Książęce komnaty

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Baek Ah
Książę
avatar

Posts : 62
Join date : 29/09/2016

PisanieTemat: Książęce komnaty   Nie Paź 02, 2016 1:52 pm


~Książęce Komnaty~

Komnaty ociekają zdobieniami, są przestrzenne, jasne i wieloletnie. Są to oczywiście miejsca, gdzie potomkowie króla spędzają dość często, przynajmniej tak zakładamy, czas.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Syanna
Księżniczka
avatar

Posts : 12
Join date : 26/09/2016

PisanieTemat: Re: Książęce komnaty   Nie Paź 02, 2016 2:38 pm

Dumna jak zawsze Księżna, może nieco zbyt zarozumiała i posiadająca zbyt wielką wiedzę, jak na swój wiek, wkroczyła do komnat z niebotyczną wręcz pewnością siebie. Chcąc, nie chcąc, szła dalej, zastanawiając się, co właściwie tu robi.
A stukot jej czarnych kopyt roznosił się po całym pałacu. Weszła do środka, jednym sprawnym ruchem otwierając szerokie drzwi, a jej czarne niczym bezkresna otchłań oczy, powolnym ruchem zmierzyły wszystko do okoła. Zaśmiała się, a jej wyraz pyska nie wyrażał nic prócz poirytowania i nienawiści.
Oczywiste było to, że tamten nie był dla niej ważny, i zdecydowanie nie oczekiwała od niego, by traktowała ją jak jakiegoś ważnego członka rodziny, jednakże Syanna była kimś dla niego, nie więzami krwi, ale rangą, więc mimo wszystko ta powinna ją szanować, nieprawdaż?
Póki jednak nie wchodziła jej w drogę,a klacz ze swoim typowym dla niej miłosierdziem nie zamierzała nic mówić jej na ten temat.
Nie próbowała nawet zachować swojego zwyczajowego, wystudiowanego, pełnego obojętności oblicza. Po prostu utrzymała ostre spojrzenie.
Oh.. książe Baekhyun, jakże miło cię widzieć.-powiedziała donośnym i władczym głosem, jedynym chyba właściwie rodzajem wokalu, który potrafiła z siebie wydobyć.


Ostatnio zmieniony przez Syanna dnia Nie Paź 02, 2016 7:32 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Baek Ah
Książę
avatar

Posts : 62
Join date : 29/09/2016

PisanieTemat: Re: Książęce komnaty   Nie Paź 02, 2016 7:31 pm

Zamknął oczy, biorąc wdech powietrza.. Uszy się poruszyły, wykrywając choćby najdrobniejsze dźwięki, a wśród najwyraźniejszy był stukot kopyt.
Książę spędzał czas w komnacie, patrząc w dal, na rozciągające się Dorzecze Bangharu. Właściwie.. Właściwie to nigdy nie poświęcił czasu na przeszukanie takich jakże części terenu- większość jego świata była po prostu pałacem, dworem i terenem niezbyt oddalonym od bezpiecznego miejsca..
Jeśli mam gdzieś pójść, to na tereny Sakury.. Wisienki powinny znaleźć się w lochach..
Był niezwykle zadowolony z ostatnich sytuacji- jego chwalebny ojciec rozbił Khajaab na kawałki, wszystkich wrogów wymordował, oczywiście oprócz jego szanownej partnereczki. Mógł być z tego dumny.. Bardzo.
Dobiegł go dźwięk otwieranych drzwi, skierował wzrok w stronę przybyłej, a po chwili na jego pysku pojawił się poirytowany uśmiech.
Spojrzał jakby w nieistniejący punkt, pochylając lekko głowę. To była Syanna, rzecz jasna, pokrzywdzona dziewczynka upadłego stada.
Uniósł głowę, wyprostował się i z drapieżnym spojrzeniem podszedł do klaczy marvari. Zachowywała się bezczelnie oczywiście, co bardzo go denerwowało.
- Księżniczko Syanno.- uniósł się jeszcze wyżej, dając znak o swojej władczości. Lubił dominować, zwłaszcza nad nią. - Nie zapraszałem Cię tu i nie prosiłem o twoją obecność.- stwierdził obojętnie, odwracając od niej wzrok. - Co było więc na tyle ważne, że zakłócasz mój spokój?- zapytał, jego ton był lekko pretensjonalny i pytający. Był ciekawy odpowiedzi, a jego zachowanie mogło zbić ją z tropu.

_________________

~YOU CAN CALL ME MONSTER~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Syanna
Księżniczka
avatar

Posts : 12
Join date : 26/09/2016

PisanieTemat: Re: Książęce komnaty   Pon Paź 03, 2016 7:35 am

Przewrócił lekko oczami, z całej siły wręcz starając się powściągnąć swoje emocje, a trochę ich zbierało się w jej duszy, zwłaszcza te ponoć te pozytywne, nie wspominając o negatywnych, które sprawiały, ze była wstanie roznieść na strzępy całe otoczenie.
Odkąd tu przybyła nie miała raczej zbyt dużego wyboru, co do zaplanowania sobie dnia. Chodziła po całym pałacu, unikając wszystkich..
Cóz.. nie chciała na nikogo wpaść, i udawać, jakie to jej życie jest okropne, gdy straciła ojca. Słuchając ich, Syanna ledwo powstrzymywała się od skomentowania tego. Oczywiście żałoba po ojcu dość dawno ją opuściła, przestała podchodzić do tego emocjonalnie-właściwie nigdy tego nie robiła.
O wielcy bogowie, za co sprowadziłeś takie marne larwy na ten świat... pomyślała Księżna, zatrzymując się z głośnym, wręcz teatralnym westchnieniem i swoje pełne pogardy spojrzenie skierowała na nic nie znaczącego dla niej ogiera.
Wybacz, ale mało interesuje mnie to, czy książę-powiedziała, celowo podkreślając ostatnie słowo i uśmiechając się sarkastycznie. Sobie tego życzy.Jeśli coś nie pasuje, tam są drzwi-posłała mu przelotne spojrzenie, i ruszyła w jego stronę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Baek Ah
Książę
avatar

Posts : 62
Join date : 29/09/2016

PisanieTemat: Re: Książęce komnaty   Wto Paź 04, 2016 7:03 pm

Uniósł lekko kąciki warg, w geście niezadowolenia, cze może rozczarowania, a w jego orzechowych oczach, pojawił się błysk podekscytowania. Ucho drgnęło, mięśnie się napięły, a On zrobił krok do przodu.
Podszedł bliżej Syanny, patrząc jej bezwstydnie w oczy, skupiając wzrok na jej sylwetce. Ślipia się niemal iskrzyły się żywym ogniem, i tylko opanowanie powstrzymywało organizm on szaleńczych zamiarów.
Zbliżył pysk bliżej jej ucha, patrząc w jej ślepia.
-Tylko ja...- rzekł głosem, spokojnym, lecz stanowczym, wprawiającym w zakłopotanie. Akcentował każde słowo i głoskę, przez co był nader wyraźny. -Tylko ja, mam prawo, decydować, kto tu pozostanie.- odsunął się od niej, oczy miał zmrużone, choć ani na chwilę nie spuszczał wzroku z klaczy.
A ty..- zaakcentował po raz kolejny, siekąc brązowym ostrzem po ciele klaczy. - Uważaj. Nie udawaj królowej w miejscu, w którym jesteś... Jesteś nikim.- warknął.

_________________

~YOU CAN CALL ME MONSTER~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Syanna
Księżniczka
avatar

Posts : 12
Join date : 26/09/2016

PisanieTemat: Re: Książęce komnaty   Sro Paź 05, 2016 12:31 pm

Jego wypowiedź skwitowała jedynie dość lekkim wyrazem pyska podobnym do półuśmiechu, który dodatkowo łagodziło spojrzenie jej oczu patrzące na niego z pobłażliwością.
Zaśmiała się, chwilę później podnosząc pysk w górę, i patrząc swoimi pełnymi pogardy oczami, w których można było zauważyć czystą nienawiść.
Wiele osób zastanawia się, co dosłownie oznacza to słowo. Cóż.. Syanna dobrze to znała. Od dawna jej organizm.. duszę przesiąkła nienawiść.. tak mocna, że nic nie zdołało jej przebić.
Nienawiść jest niczym trucizna.. niczym bezlitosny cios, jak wstrzyknięta dożylnie niesprawiedliwość, która wolno paraliżuje organy, aż nie można oddychać- a samotność wciska się pod naszą skórę, a my gnijemy w jakimś ciemnym kącie świata. To śmierć. W ogóle nigdy nas nie było..
Nienawiść staje się niczym, gdy stawką jest przetrwanie..-przypomniała sobie słowa jednej klaczy, które usłyszała zanim jej stado.. po prostu przepadło. Mój książę, wybacz za moje zachowanie-uśmiechnęła się, pochylając głowę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Baek Ah
Książę
avatar

Posts : 62
Join date : 29/09/2016

PisanieTemat: Re: Książęce komnaty   Pon Paź 10, 2016 1:16 pm

Uniósł głowę, patrzył w oczy, które pałały nienawiścią. Nigdy właściwie nie zastanawiał się nad losem swojej partnerki- nie próbował jej zrozumieć, ani wywnioskować, skąd się tu wzięła.. Dopóki nie otrzymał wystarczająco mocnego powodu, po prostu nie myślał o innych.. Choć wymagał tego od innych.
Jego wzrok niczym ostrze siekł sylwetkę klaczy, jakby ciskał pioruny. Wystarczył mu wzrok, by odpowiednio przekazać jakąś myśl.
Lubił dominować, widzieć skruchę i strach innych. Ale w Syannie tego po prostu nie widział- nie bała się go, nie wiedziała, że musi wykonywac jego rozkazy... To go irytowało.
- Książę...- syknął w zamyśleniu, bardziej mówiąc do siebie niż do towarzyszki. - Więc następnym razem o tym pamiętaj.. To nie jest bezpieczne miejsce.- powiedział do księżniczki, i z pełnym wyższością wzrokiem, wyszedł z komnaty.

z/t

_________________

~YOU CAN CALL ME MONSTER~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Syanna
Księżniczka
avatar

Posts : 12
Join date : 26/09/2016

PisanieTemat: Re: Książęce komnaty   Pią Paź 14, 2016 2:31 pm

Przewróciła z poirytowaniem oczami, i westchnęła prawie niesłyszalnie, nadal zachowując postawę-taką jaka w tej sytuacji była niezbędna. Nienawidziła okazywać im szacunki. Nienawiść zżerała jej serce od środka. W sumie nie robiło jej to różnicy.. i tak nic nie trzymało jej przy życiu.. no cóż może jedynie zemsta..
Skinęła głową, nadal trzymając  łeb w dole, i czekając aż Książę opuści to miejsce... Rozglądnęła się do okoła, i sama po chwili wyszła..

z,t

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Książęce komnaty   

Powrót do góry Go down
 
Książęce komnaty
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Ankieta: co sa warte prognozy oparte o Teorie Fal Elliotta?
» Dzieci hossy spłonęły na stosie
» UFO - 09.06.2011
» UFO - 14.07.2011
» UFO - 22.02.2010

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Rakhair :: Rakhair :: Pałac Vashanthi-
Skocz do: