IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Kanion Duchów...

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Salem
Władca
avatar

Posts : 200
Join date : 29/09/2016
Location : Piekło

PisanieTemat: Re: Kanion Duchów...   Nie Paź 30, 2016 10:35 am

Jej entuzjazm sprawił, że Salem parsknął śmiechem, bezdźwięcznym, suchym i zimnym jak jasny kościaną bielą śnieg, ale jednak śmiechem.
- Mama... w gwiazdach - odparł i uśmiechnął się lekko do niej, a potem do Nyks, która najwyraźniej wróciła na niebo, tam, gdzie zawsze miała swoje miejsce, i gdzie ciepło, może cieplej niż on, witały ją jej siostry.
- ZVEZDA. - Jego ton był ostry, nieznoszący sprzeciwu. - Będziesz zabijać. Dużo. Wręcz m a m n a d z i e j ę, że skąpiesz te ziemie w krwi, upleciesz tu, kurde, dywan z kości naszych wrogów, każdego, kto stanie ci na drodze. Ale jeżeli staniesz się bezmyślna, to twoje kości rozbłysną bielą na terenach wrogów. Pamiętaj o tym, zawsze. I nie bądź głupia. Nie chcesz być głupia, prawda, kukulka?
Spojrzenie ogrzało się, Salem powiódł nim po kościach.
- Nasi przodkowie - uśmiechnął się lekko. - Ci, którzy byli tu przed nami. Też mieli swoich wrogów. Założyli swoją kolekcję...

_________________
Widzieliście go? Rycerz chędożony, herbowy! Trzy lwy w tarczy... Dwa srają, a trzeci warczy!


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zvezda
Księżniczka
avatar

Posts : 104
Join date : 08/10/2016
Age : 14
Location : tartar★

PisanieTemat: Re: Kanion Duchów...   Nie Paź 30, 2016 9:50 pm

Ten śmiech, niby zwykłe parsknięcie ale wiedziałam. On się zaśmiał. Ja w tym "bezdźwięcznym, suchym i zimnym" prychnęciu słyszałam śmiech, słyszałam go. A gdy tata się odezwał zniszczyl całą tą wesołą scenę.
Ona jest gwiazdą... Tak jak ja. Powtórzyłam po tacie wyrywki jego wypowiedzi. Odwiedzi nas ? spytałam ciekawsko wyciągając głowę. Noi wtedy się zaczęło. Jego ostry ton z początku trochę mnie przeraził ale potem się przyzwyczaiłam.
Dlaczego tata chce ograniczać marzenia swojej ukochanej córci ? Jeśli go posłucham będzie tego żałować, a takto będzie ze mnie dumny !
Usłyszałam tylko to co chciałam usłyszeć. Czyli jakąś mniejszą połowę. Ale co to za ojciec który nie chce spełniać marzeń dziecka ?
Spojrzałam przelotnie na tatę i odezwalam się jedwabnym głosem.
Dobla, ale wloguf moge tełpic ? Spytalam nie za bardzo rozumiejac co tata chciał mi przekazać słowami "Ale jeżeli staniesz się bezmyślna, to twoje kości rozbłysną bielą na terenach wrogów. "
Kolekcję... Powtórzyłam z zachwytem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Salem
Władca
avatar

Posts : 200
Join date : 29/09/2016
Location : Piekło

PisanieTemat: Re: Kanion Duchów...   Pon Paź 31, 2016 10:35 am

Ona jedna.
- Nie sądzę, kukulka. Chyba woli tylko na nas patrzeć. Czuwać. Może dzięki temu jesteśmy tu bezpieczniejsi, bo ona się nami opiekuje... - Czy nie za słodko? Ale może właśnie tak powinien sądzić, że gwiazda Nyks świeci na szczycie nieba i zawsze jest, gdzieś wysoko, ale jest. Tęsknił, oj tęsknił za jej miękkim ciałem, za jej dotykiem, za słodyczą, za poszukiwaniem...
Nie rozumiała. Może to jeszcze nie czas, może trzeba... zaczekać, zwyczajnie zaczekać. Nastanie czas, czas Białego Zimna. Czy Salem wierzył w bogów? A możliwe. W co Salem nie wierzył, wierzył we wszystko, jeśli zaszła taka potrzeba, bo traktował wiarę oschle i zimno, a religijne bajdurzenia działały nań jak płachta na byka, cholera.
- Porozmawiamy o tym kiedy indziej - oznajmił jej. - Póki co, ćwicz na zwierzętach. Połykaj ich serca. Zasłyszałem, że niektórzy tak robią, by przejąć siłę od zwierzęcia. Tylko jedno chciałbym, żebyś dla mnie zrobiła... nie daj się zabić. Bo cię kocham - Blady błękit oczu znowu skierował strumień światła na Zvezdę. Miłość ojca do córki, jakie to słodkie i urocze. Miłość rani, miłość zabija. Nie będziesz dłużej jedynaczką. Muszę dbać o królestwo. Lepiej.

_________________
Widzieliście go? Rycerz chędożony, herbowy! Trzy lwy w tarczy... Dwa srają, a trzeci warczy!


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zvezda
Księżniczka
avatar

Posts : 104
Join date : 08/10/2016
Age : 14
Location : tartar★

PisanieTemat: Re: Kanion Duchów...   Nie Lis 06, 2016 11:20 am

Cemu sie opieekuje ? Pzecies ty tatusiu sie mno opiecujess a ty jestes naaajsilniejsy ! Nicego sie nie bois ! Nic z tobom nie wygla ! Powiedziałam z pełną powagą i pewnością. Moje czarne oczka kochająco patrzyły na tatusia. Poczułam że on wystarczy, moja mama... Nie tęsknie. Nie wiem czy potrafię tęsknić, na prawdę kochać, na prawdę żyć.
Matka, słowo, niby proste ale tak dalekie. Nieznajome. Ta moja "matka" to tylko siwka która mnie urodziła. Nicm opróc życia oczywiście, mi nie dała. Tata był trochę lepszy ze względu na to że on, jak na razie, spędza ze mną wiecej czasu. To on pokaże mi kim będę, jak mam się zachowywać i co robić.
Tatooo... Lazem ! Lazem poluu... myy ? Na wewuuulki ! Powiedziałam wesoło, każda coreczka marzy o wspólnym polowaniu na wiewiorki z ojcem. Nie dam ! Obklsesuuuje ! ...?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zvezda
Księżniczka
avatar

Posts : 104
Join date : 08/10/2016
Age : 14
Location : tartar★

PisanieTemat: Re: Kanion Duchów...   Nie Lis 20, 2016 9:48 am

Tatku, pamiętasz jeszcze o mnie ?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kanion Duchów...   

Powrót do góry Go down
 
Kanion Duchów...
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Posoka :: Posoka :: Przełęcz Lodowców-
Skocz do: