IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Jaskinia Espilca

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Espilce
Rekrut
avatar

Posts : 137
Join date : 04/10/2016

PisanieTemat: Jaskinia Espilca   Wto Paź 04, 2016 8:27 pm

Jaskinia znajduje się przy łagodnym wzgórzu, porośniętym tropikalną dżungla. Przed samym wejściem znajduje się niewielka polanka wypełniona smaczną i bujną trawą, pozwalająca podjeść trochę, prze wybraniem się w drogę na większe pastwiska.


Jaskinia jest w miarę rozległa, dość typowa, niczym nie wyróżniająca się. Wejście do niej jest w wąskie a obok znajduje się parę desek, którymi da się zastawić wejście w ten sposób, że w zasadzie nie da się z zewnątrz dostać do środka. W takim wypadku również odsunięcie ich ze środka zajmuje trochę czasu. W rogu jaskini znajduje się trochę słomy, służącej za posłanie. Obok w zamkniętej szafce znajduję się parę sznurów, noży, jakieś łańcuchy i kagańce, czyli to, co Rakhair lubi najbardziej. Po drugiej stronie jaskini że ściany wystaje pierścień, do którego jest przywiązany łańcuch z obrożą na końcu - skromny przyrząd na wypadek niespodziewanych gości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Rekrut
avatar

Posts : 137
Join date : 04/10/2016

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Wto Paź 04, 2016 8:31 pm

Wyszedłem z jaskini z zamiarem zwiedzenia terenów stada, do którego dołączyłem. Prawdę mówiąc nie byłem nim specjalnie zachwycony. Jednak w poprzednim było chłodniej... no i znajdowały się na jego terenie wulkany. No a wulkany są fajne. Obecne stada, nie dość że miało bardzo głupią nazwę, to jego tereny były koszmarnie parne. A to mogło niezbyt dobrze wpływać na moją piękną i bujną grzywę. No ale przynajmniej znalazłem i wyposażyłem jaskinię. I nawet mi się podobała moja nowa siedziba. Niektórzy woleli co prawda mieszkać w jakichś zamkach... ale ja byłem chyba tradycjonalistą i jakoś wolałem jaskinię. Bardziej mi pasowały do pięknego fryza. W moim wieku już się tak szybko nie zmieniało poglądów jak kiedyś.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Baek Ah
Książę
avatar

Posts : 62
Join date : 29/09/2016

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Wto Paź 04, 2016 9:24 pm

Wszystko było w normie, pogoda jak zawsze słoneczna, choć wilgotna, z liści kapały krople wody, pozostałe po deszczu, który miał miejsce w nocy...
Lecz nagle niby jakby się zerwało, znikąd zagrzmiało, a na niebie pojawiła się błyskawica. Coś po prostu spadało, spadało w dół, a ten lot, jakby nie miał końca...
I rozległ się głośny huk.
Na ziemi wylądował... Pegaz, tak pegaz. W dodatku śnieżnobiała klacz, z wielkimi skrzydłami.
-Aaaaała!!!- jęknęla przerazliwie, próbując wstać. Nogi jej się zatrzęsły, po takim wypadku nie szybko dojdzie do siebi.
- Gdzie je jestem i...- zaczęła... - I kim ty jesteś?!- krzyknęła na widok fryza.

_________________

~YOU CAN CALL ME MONSTER~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Rekrut
avatar

Posts : 137
Join date : 04/10/2016

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Wto Paź 04, 2016 9:39 pm

Wyszedłem sobie przed jaskinię, mając ambitny plan zjeść trochę smacznej traw i powygrzewać się w słońcu... gdy nagle usłyszałem straszny huk. Przeraziłem się w pierwszej chwili i już miałem uciekać, gdy nagle sobie uświadomiłem... że dźwięk dobiega z góry. A to teoretycznie znaczyło... że nie ma zagrożenia. W końcu na konie nie polowało nic latającego, dlatego każdy czterokopytny wiedział, że nie należy bać się drona latającego nad głową, ale już turlająca się piłka czy nie daj boże foliowy woreczek, były czymś strasznym i przerażającym. Podniosłem wzrok w górę... i zwątpiłem. Czy to koń? Przecież konie nie latają?! Jak to?! Kompletnie tego nie rozumiałem. Przerażony zacząłem się cofać... ale koszmarny stwór sprawiał wrażenie jeszcze bardziej wystraszonego. I okazał się całkiem niezłą klaczą... ale ze skrzydłami. Podszedłem do niej ostrożnie, stając w bezpiecznej odległości i się jej przyglądając.
- No... jestem Espilce. A ty? Czym jesteś? - prychnąłem, uważnie ją obserwując. Drżały jej nogi. Wyglądała na słabą. Ale była chyba cała. Koń, który zleciał z takiej wysokości to powinien być tylko mokrą plamą. Ale ona miała skrzydła... i chyba umiała ich używać.
- Ty... ty latasz? - spytałem zdziwiony.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Oh Sehun
Uzdrowiciel
avatar

Posts : 33
Join date : 28/09/2016

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Pon Paź 10, 2016 11:19 pm

Sesja zamknięta.

~Shaen

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Rekrut
avatar

Posts : 137
Join date : 04/10/2016

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Pią Paź 14, 2016 11:35 pm

Wszedłem do swojej jaskini, prowadząc swojego niewolnika - schwytanego ogiera. Trzymałem go na łańcuchu, który z jednej strony miałem w pysku, a z drugiej był przyczepiony do obroży, którą tamten miał na szyi. Więzień oczywiście miał pęta na przednich i zadnich nogach oraz kaganiec - tak by nie rozrabiał.
- Tak... masowanie przez amatorów może nie być najlepsze... ale jestem pewien, byś szybko się nauczył. - pocieszyłem go.
- A skoro jesteś tak wszechstronny jak obiecałeś... to możesz zacząć od zrobienia porządku. - oznajmiłem mu. Szarpnąłem za łańcuch... bo bawiło mnie to, że wciąż miałem go na tej smyczy.
- To moja jaskinia. Tutaj żyję i tutaj pewnie będziesz spędzał większość czasu. - zacząłem mu spokojnie tłumaczyć.
- Twoim obowiązkiem będzie utrzymywanie porządku a także praca fizyczna... i wiele innych drobnych rzeczy takich jak noszenie ciężkich rzeczy, pisanie wierszy i... i te masaże. - wymieniałem.
- Zacznij może od posprzątanie. - poleciłem mu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mezalians
Wojownik
avatar

Posts : 269
Join date : 06/10/2016

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Sob Paź 15, 2016 11:39 pm

Wlókł się niechętnie za Espilce'm, z lekko spuszczoną głową, przysłuchując się jego słowom i przyglądając otoczeniu.
- Jeśli będzie mnie miał kto nauczyć. - mruknął niechętnie, potrząsając grzywą i spoglądając do środka jaskini fryza. W sumie nie było tu wiele do sprzątania, pozamiatać lub umyć podłogę i gotowe.
Z obojętnością wsłuchiwał się w jego słowa, nie poruszając się nawet kiedy skończył.
- Masz jakąś ścierkę? I mop lub miotłę? Bo jak na razie, to nie mam czym posprzątać. - prychnął, spoglądając na karego spomiędzy grzywki opadającej mu lekko na oczy. Machnął ogonem, drapiąc się kagańcem po boku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Rekrut
avatar

Posts : 137
Join date : 04/10/2016

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Sob Paź 15, 2016 11:58 pm

Jego pytanie... jego pytanie z jednej strony wydawało się rozsądne. Z drugiej... nie byłem do końca pewien, czy takie było.
- A to nie jest łatwe? Wodzić chrapami po ciele i masować. Uciskać kopytem poszczególne partie mięśni. Na pewno nauczysz się sam. - oznajmiłem mu pewnym tonem. Byłem o tym całkowicie przekonany. Takie rzeczy chyba nie mogą być trudne?
-Ścierkę? - zdziwiłem się - A skąd mam to wiedzieć? Czy ja wyglądam jak sprzątaczka? Gdzieś powinny być jakieś tego typu przedmioty. Sam poszukaj! - opieprzyłem go, po czym lekko ugryzłem go w łopatkę by go pospieszyć.
- Dalej, bierz się za szukanie! - rozkazałem mu, trzymając go na trochę dłuższym łańcuchu, by mógł swobodniej się poruszać. Chodziłem za nim, wciąż go pilnując.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mezalians
Wojownik
avatar

Posts : 269
Join date : 06/10/2016

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Nie Paź 16, 2016 9:15 am

Przewrócił oczami, po czym zaczął chodzić po jaskini fryza, szukając czegoś służącego do sprzątania. Obok szafki nic nie było, tak samo w środku niej. Rzucił szybko okiem na przestrzeń obok "łóżka", obroży i ogólnie po całym mieszkaniu. Wtedy przyszła mu pewna myśl.
 - Aha! Już wiem. - powiedział do siebie, po czym położył się na ziemi i zaglądnął pod szafkę. Jęknął przeciągle, nie znajdując tego, czego chciał.
 - Już nie wiem gdzie możesz to mieć. Nigdzie nie ma - mruknął, spoglądając na Espilce'a. Niezadowolony, bił ogonem po tylnych nogach oraz po bokach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Rekrut
avatar

Posts : 137
Join date : 04/10/2016

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Nie Paź 16, 2016 10:20 am

Obserwowałem, jak mój więzień szukał czegoś do sprzątania... ale ewidentnie niczego nie mógł znaleźć. No tak, jakby w mojej jaskini mogła być jakakolwiek szmata i miotła, skoro nigdy w życiu nie sprzątałem? Ale to i tak była jego wina, więc położyłem uszy po sobie, zirytowany jego zachowaniem. Bo skoro był moim niewolnikiem, to nawet niewykonywalne rozkazy powinny być wypełniane szybko i sprawnie.
- No to... no to pójdziesz poszukać do Pałacu! - oznajmiłem mu... po czym szybko sobie uzmysłowiłem, że to nie jest dobry pomysł, bo drań mógłby w trakcie zwiać.
- Albo ja pójdę a ty tu zaczekasz! - zmieniłem zdanie... ale to też nie był dobry pomysł. Bo przecież nie będę nosił szmat i innych rzeczy jak jakiś niewolnik. No i inna sprawa, że chyba bym nawet nie wiedział, co mam wziąć. W końcu byłem Fryzem i nigdy w życiu nie musiałem czegokolwiek sprzątać!
- Albo... albo pójdziemy razem! - oznajmiłem mu. Skróciłem trochę trzymany łańcuch i jeśli nie protestował, zacząłem go prowadzić na tej smyczy ponownie do pałacu.

/być może z/t?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mezalians
Wojownik
avatar

Posts : 269
Join date : 06/10/2016

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Nie Paź 16, 2016 5:47 pm

Westchnął, widząc niezdecydowanie fryza. Zmieniał zdanie, aż w końcu się zdecydował, że razem pójdą po coś czym można by posprzątać. Mezalians parsknął, miał cichą nadzieję, że ten zostawi go samego.
- No... okej. - mruknął, i pewnie gdyby posiadał ramiona, właśnie by nimi wzruszył, a, że takowych nie posiadał, zrobił tylko ruch który miał to przypominać. Choć wcale tak nie było.
Wolnym i mozolnym stępem ruszył za Espilce'm w stronę dopiero co przez nich opuszczonego zamku.

[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Rekrut
avatar

Posts : 137
Join date : 04/10/2016

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Pon Lis 07, 2016 7:00 pm

Wszedłem ponownie do swojej jaskini, prowadząc na łańcuchu swojego niewolnika, który oczywiści miał kajdany na przednich i zadnich nogach oraz kaganiec. No i jakoś niósł jakiś przyrząd do sprzątania.
- No to co kucyku, bierzesz się do sprzątania, czy mam Ci przypomnieć, kto tutaj rządzi? - zagroziłem mu, podszczypując go lekko w łopatkę. Tak by nie zapominał, że jest moją własnością.
- Tylko sprzątaj dobrze, bo się inaczej będziemy gniewać. - ostrzegłem go. Wciąg miałem go na długim łańcuchu, który z jednej strony był przyczepiony do obroży, jaką tamten miał na szyi, a którego drugi koniec trzymałem w pysku. W końcu nie chciałem, by mi mój sługa uciekł. Ciężko ostatnio było o dobrą służbę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mezalians
Wojownik
avatar

Posts : 269
Join date : 06/10/2016

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Pon Lis 07, 2016 7:10 pm

Lekkim krokiem skierował się za fryzem do jaskini, rozglądając się za jakimś gniazdkiem z prądem. Ostatecznie znalazł je za komodą, którą wcześniej musiał odsunąć. Wziął się za odkurzanie, a że powierzchnia jaskini nie była wielka, skończył po kilku minutach. Oczywiście odkurzacz był dosyć stary, więc oprócz typowych odgłosów odkurzacza dodatkowo świszczał i piszczał, powodując niemiłosierny hałas i lekki ból uszu, które Mezalians schował w grzywie. Kiedy skończył, zasunął spowrotem półkę, wcześniej wyłączając sprzęt z gniazdka. Schował go do jakiegoś kąta i stanął kilka metrów od Espilce'a.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Rekrut
avatar

Posts : 137
Join date : 04/10/2016

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Pon Lis 07, 2016 7:23 pm

Obserwowałem sprzątającego konia, wciąż mu się uważnie przyglądając. Nie za bardzo się znałem na robieniu porządków, ale tak na oko sprawiał wrażenie, jakby rzeczywiście się mocno starał.
- Bardzo, bardzo dobrze. - pochwaliłem go jak skończył, po czym uszczypnąłem go kolejny raz w łopatkę - tak by nie poczuł się zbyt pewnie.
- Będziesz grzecznym i posłusznym moim niewolnikiem, prawda? - upewniłem się dyndając łańcuchem, na którym go trzymałem. Z jakichś powodów mnie to bawiło i przypominało mi i jemu o tym tym, że jestem jego właścicielem.
- Chyba cieszysz się, z tej zmiany w Twoim życiu? To chyba ogromny zaszczyt być moją własnością? - spytałem, złośliwie się do niego uśmiechając.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mezalians
Wojownik
avatar

Posts : 269
Join date : 06/10/2016

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Pon Lis 07, 2016 7:35 pm

Mezaliansowi nieco się już nudziło u fryza, ale nadal cierpliwie stał i oczekiwał rozwoju sytuacji. Skinął powoli głową, nieco się nad tym zastanawiając.
- No... tak. - rzekł krótko, nie za bardzo wiedząc jak mógłby poszerzyć i ubarwnić swoją odpowiedź. Chociaż? Czy zwykłe "tak" nie wystarczy?
Westchnął, wymachując ogonem na wszystkie strony, bo na razie to było jedyne co miał do roboty. No, mógłby też wdać się w pogawędkę z Espilce'm, ale nie miał ochoty na ciągle chwalenie go i kłamanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Rekrut
avatar

Posts : 137
Join date : 04/10/2016

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Pon Lis 07, 2016 7:43 pm

Słysząc jego krótkie i suche przytaknięcia, przewróciłem oczami.
- Nie jesteś zbyt rozmowny? - zauważyłem, ponownie do niego podchodząc. Wypuściłem łańcuch z pyska, bo ogier i tak miał kajdany na przednich i zadnich nogach, co mu praktycznie uniemożliwiało galopowanie czy kłusowanie. Gdyby próbował mi uciec, to z łatwością bym go dogonił.
- Ale nie mart się... po swoim niewolniku nie oczekuję inteligencji. Masz służyć do pracy fizycznej. A silny i zwinny to ty jesteś. - oznajmiłem mu, wodząc chrapami po jego umięśnionej szyi, rozbudowanym zadzie a skończywszy na potężnym zadzie, w który go lekko uszczypnąłem.
- Zawsze uważałem siłę za wadę... w końcu świadczy to o tym, że ktoś musi pracować fizycznie, a szlachetne konie tego nie robią. - oznajmiłem mu, z delikatnym wahaniem - Ale muszę przyznać... ze nawet mi się podobasz mój kucyku. - stwierdziłem, znowu go podszczypując w zad.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mezalians
Wojownik
avatar

Posts : 269
Join date : 06/10/2016

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Pon Lis 07, 2016 8:01 pm

Niech Espilce uważa, jak tak będzie oczyskami wywracać, to mu się wytoczą i potoczą las dalej.
- Zależy - mruknął, wypuszczając powietrze z nozdrzy.
Prychnął cicho. Niedługo się okaże, kto jest głupi.
Rozszerzył nieco oczy, słysząc stwierdzenia fryza. Przed oczami nagle stanęły mu wydarzenia młodości.
- Wujku, wujku! - mały ciapkowaty ogierek podbiegł do karo-srokatego ogiera, przytulając go. Jego rodzice uśmiechnęli się i wyszli na kolację. Mezalians spędził z nim przyzwoity wieczór - rysowali łąkę i grali w berka. Jednak przed spaniem stało się coś strasznego. Coś, czego ogierek nigdy się nie spodziewał. W dodatku nie mógł nikomu o tym mówić. Zakazał mu.
Został... zgwałcony. Poniżony. I to przez własnego wujka. A właściwie nie wujka.
Tylko matka Mezaliansa wiedziała, że to jego prawdziwy ojciec.

Potrząsnął głową, jak to miał w zwyczaju po wybudzaniu się z objęć przeszłości, po czym popatrzył na Espilce'a nieco przerażony wcześniejszą wizją.


Ostatnio zmieniony przez Mezalians dnia Pon Lis 07, 2016 8:15 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Rekrut
avatar

Posts : 137
Join date : 04/10/2016

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Pon Lis 07, 2016 8:14 pm

Słysząc jego mruknięcie zastanowiłem się nad nim chwilkę. Zarzuciłem mu małomówność, a on takim pojedynczym słowem to raczej to potwierdził niż zaprzeczył.
- Zależy? A od czego? - spytałem, uśmiechając się do niego. Jednak oczekiwałem... chyba trochę bardziej rozbudowanej wypowiedzi. Dlatego też próbowałem z niego wyciągnąć jeszcze parę słów. Bo ciapkowany ogier sprawiał wrażenie jakiegoś dziwnie zamyślonego.
- O czym tak wielce rozmyślasz? Może... może jeszcze coś powiesz? - zachęcałem go, wycierając się pyskiem o jego zad,
- Gdybyś był klaczką... to pewnie się domyślasz, co bym już dawno zrobił. - dodałem, podgryzając go po nasadzie ogona.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mezalians
Wojownik
avatar

Posts : 269
Join date : 06/10/2016

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Pon Lis 07, 2016 8:23 pm

- Zależy od mojego humoru, od sytuacji i od rozmówcy. Jeśli mam z nim o czym rozmawiać, to rozmowa się klei. - powiedział, wznosząc oczy ku niebu*. - Zależy, co konkretnie chciałbyś wiedzieć. - dodał, unosząc nieco pysk na wysokość pyska ogiera. Słysząc jednak jego kolejne słowa, i czując jego kolejne czyny, odsunął się od niego na dwa metry, patrząc na Espilce'a jakby z psychiatryka uciekł. A może rzeczywiście tak było? W końcu to by wyjaśniało wiele jego postępowań i zachowań.

*I w tym momencie w głowie przypomniała mi się melodia "Wznoszę swe oczy ku górom skąd, przyjdzie mi pomoc. Pomoc od Pana, wszak bowiem On - miłosiernym jest."
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Rekrut
avatar

Posts : 137
Join date : 04/10/2016

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Pon Lis 07, 2016 8:34 pm

Uśmiechnąłem się złośliwie do mojego niewolnika, słysząc wypowiedziane przez niego słowa.
- Tylko wiesz Kucyk, w tym wypadku nie masz innej możliwości. Należysz do mnie, i jeśli sobie tego życzę, to masz mnie zabawiać rozmową. Niezależnie czy masz ku temu humor czy nie. Takie są zasady. - wyjaśniłem mu.
- A co chcę wiedzieć? Wszystko. Możesz opowiedzieć o tym swoim żałosnym stadku, w którym byłeś, nim zdecydowałeś się zostać moim sługą. - dałem mu przykładowy temat. Bo w sumie nie za wiele wiedziałem o innych tutejszych stadach. Już więcej o Posoce... niż o tym trzecim.

Gdy ogier odszedł ode mnie, spiorunowałem go wzrokiem... i się złośliwie uśmiechnąłem.
- Przecież wiesz Kucyk, że z kajdankami i tak za daleko nie uciekniesz. - prychnąłem, ruszając za nim w pogoń, próbując go złapać za łańcuch od obroży, co powinno szybko mi się udać - skoro mój sługa i tak nie mógł za szybko uciekać. Szarpnąłem go za łańcuch, starając się to przywiązać do pierścienia wystającego ze skały.
- Nie wiesz czemu się tak Kucyku denerwujesz? - spytałem się, chwytając go pyskiem za ucho, próbując jej memłać delikatnie w pysku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mezalians
Wojownik
avatar

Posts : 269
Join date : 06/10/2016

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Pon Lis 07, 2016 8:51 pm

- Na razie nic takiego nie rozkazałeś, więc tego nie robię. - prychnął. - O Sakurze? Nic o niej nie wiem, jesteś pierwszym koniem jakiego spotkałem. - powiedział. I nagle w głowie zaświtała mu myśl i plan ucieczki. - Gdybyś wypuścił mnie na zwiady, mógłbym przynieść ci jakieś cenne informacje. - w oczach zapaliły mu się znicze*. To oczywiste, że uciekłby podczas takiej "misji". Nie chciał zdradzać swojego stada na potrzeby jakiegoś Rakhairczyka.
Mezalians przewrócił oczami. Espilce miał rację - nie miał szans z kajdanami na nogach. Wtulił uszy w grzywę, unosząc wysoko pysk. Nie miał wiele pola do manewru, acz próbował się nieco wspinać po ścianie. No właśnie. PRÓBOWAŁ.

*Niczym osobie z piosenki "Gdy widzę słodycze to krzyczę! I w oczach mi palą się znicze!"
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Rekrut
avatar

Posts : 137
Join date : 04/10/2016

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Pon Lis 07, 2016 9:03 pm

Ciężko westchnąłem, słysząc jego odpowiedź.
- No to teraz Ci rozkazuje być bardziej rozmownym. - oznajmiłem mu, skoro sam się tego wcześniej nie domyślił, bo to chyba było oczywiste.
- Pierwszym? - zdziwiłem się... czy mnie nie oszukiwał? Nie, zdecydowanie nie. Nie ośmieliłby się - byłem tego pewien. Słysząc jego propozycję tylko się zaśmiałem.
- Puścić Cię? Na zwiady? Jasne Kucyku, taki naiwny nie jestem. Nie dam Ci uciec. Jesteś teraz mój. I już zawsze będziesz mój. - oznajmiłem mu, próbując chwycić jego ucho w pysk. Trochę utrudniał, ale byłem od niego wyższy, więc chowanie uszów w głowę czy wspinanie się po ścianie miało ograniczone możliwości ucieczki. Ucha wymemłać mi się nie udało, ale kilka razy je polizałem, nim w końcu się poddałem.
- Oj, Kucyku, Kucyku. Ale ty jesteś uparty. - prychnąłem rozbawiony, stając dla odmiany blisko jego zadu. Włożyłem pysk w okolicę jego podbrzusza i wypuściłem ciepłe powietrze w okolicę jego wrażliwych rejonów.
- Wiesz kim jest "wałach"? - spytałem retorycznie - Jeśli nie chcesz nim być, to bądź lepiej grzeczny. - zagroziłem mu, zachodząc go dla odmiany centralnie od tyłu, by znowu się wytrzeć pyskiem o jego zad a na końcu go w niego delikatnie uszczypnąć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mezalians
Wojownik
avatar

Posts : 269
Join date : 06/10/2016

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Sro Lis 09, 2016 10:35 pm

Przewrócił oczami, machając z niezadowolenia ogonem.
- To o czym chcesz rozmawiać? - przekrzywił nieco głowę. - Zacznij temat, to się dołączę. - prychnął, uderzając kopytem o posadzkę. Potrząsnął następnie parę razy głową, czując jak Espilce liże mu ucho.
Tupnął tylną nogą, czując jak fryz zaczynał przesadzać. To tylko upewniło go w tym, że wyrobił sobie o karym odpowiednie zdanie.
- A ty wiesz czym jest placek? - prychnął (ponownie), kierując wzrok na Espilce'a. - Jeśli nie chcesz nim zostać, zostaw mnie w spokoju. - syknął przez zęby (niczym wunsz rzeczny, bardzo niebezpieczny).
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Rekrut
avatar

Posts : 137
Join date : 04/10/2016

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Czw Lis 10, 2016 9:42 pm

Spiorunowałem go wzrokiem. Trochę mnie zagiął tym pytaniem. Bo o czym mogłem chcieć rozmawiać z niewolnikiem? O motywach warzywnych w sztuce baroku? Pewnie nic o tym nie wiedział. Był tylko niewolnikiem i jego zadaniem było sprzątanie. A o porządkach to z kolei ja nic nie wiedziałem.
- Wymyśl jakiś temat. To rozkaz! - poleciłem mu. Szach mat. Niech teraz myśli o czym możemy rozmawiać! Ale ja byłem niesamowicie sprytny!

Uśmiechnąłem się widząc czy raczej słysząc, jak zirytowany ogier tupie i tupie... bo tylko to mu zostało.
- Ej Kucyk, nie denerwuj się już tak. - stwierdziłem wesołym tonem - A skoro tak tupiesz i tupiesz... to powinienem Cię nazwać Tuptusiem? Chyba bardziej do Ciebie pasuje. - prychnąłem rozbawiony.
- Placek? Jak placek? Jak nim zostać? - nie rozumiałem - Jestem Fryzem, już Ci to mówiłem. A nie jakimś plackiem. - przypomniałem mu.
- Wiesz... nigdy nie robiłem tego z ogierami. Ale jak to mówią, "raz w zad to nie pedał". - oznajmiłem mu, coraz mocniej wycierając się pyskiem o jego zad. Kilka razy go też uszczypnąłem po czym zacząłem podgryzać go po nasadzie ogona. Byłem gotowy aby już, już na niego skoczyć. Wciąż się wahałem... ale może... może byłoby to ciekawe?
- Podobno wszystkiego w życiu trzeba spróbować. - przypomniałem mu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mezalians
Wojownik
avatar

Posts : 269
Join date : 06/10/2016

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Pią Lis 11, 2016 8:44 am

Wywrócił oczami. Że też sam nie mógł nic wymyślić.
- To może opowiesz coś o swojej grzywie? - mruknął, potrząsając swoją własną, tak by opadła mu po jednej stronie szyi. Ogier nie był zbytnio kreatywny, i nie znał żadnego innego tematu niż grzywa, który mógłby Espilce'a zadowolić.

Mezalians prychnął nieco rozbawiony.
- Jak wyrosną mi królicze uszy, a mój ogon zmieni się w kitkę możesz nazywać mnie Tuptusiem. I chyba pora, byś nauczył się mojego prawdziwego imienia. Bo przecież pan musi znać imię niewolnika, czyż nie? - powiedział, bijąc się ogonem po zadnich nogach. Czuł potrzebę ruszania jakąś częścią ciała, chciał coś robić, a to była jedna z ostatnich czynności jakie mu zostały.
Kiedy Espilce wspomniał o czynności, którą chciał na Mezaliansie wypróbować, ten wtulił uszy w grzywę i cofnął się na tyle, na ile pozwalał mu łańcuch.
- Nikt tak nie mówi. -warknął, mierząc go wzrokiem. - Chyba, że ty, Espilce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   

Powrót do góry Go down
 
Jaskinia Espilca
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Rakhair :: Rakhair :: Tropiki Saury-
Skocz do: