IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Jaskinia Bursega

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Burseg
Rekrut
avatar

Posts : 91
Join date : 06/10/2016

PisanieTemat: Jaskinia Bursega   Nie Paź 09, 2016 8:27 pm

Typowa, niczym nie wyróżniająca się, w miarę rozległa jaskinia. Wejście do niej jest w miarę wąskie a obok znajduje się parę desek, którymi da się zastawić wejście w ten sposób, że w zasadzie nie da się z zewnątrz dostać do środka. W takim wypadku również odsunięcie ich ze środka zajmuje trochę czasu. W rogu jaskini znajduje się trochę słomy, służącej za posłanie. Obok w zamkniętej szafce znajduję się parę sznurów, noży, jakieś łańcuchy, pęta i kagańce, czyli to, co potencjalnie może się przydać w walce z tymi potworami z Krwawego Zmierzchu Rakhairu. Po drugiej stronie jaskini że ściany wystaje pierścień, do którego jest przywiązany łańcuch z obrożą na końcu - skromny przyrząd na wypadek niespodziewanych gości. Oprócz tego z posadzki wystaje kilka obręczy, mogących służyć do unieruchamiania koni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Burseg
Rekrut
avatar

Posts : 91
Join date : 06/10/2016

PisanieTemat: Re: Jaskinia Bursega   Nie Paź 09, 2016 8:40 pm

Długo się zastanawiałem, gdzie zaprowadzić schwytanego konia. Oczywistym wyborem był loch, gdyby nie drobny szczegół, że nie wiedziałem jeszcze, gdzie ten się mieści. No i kolejna kwestia... czy chciałem zamykać w lochu kogoś tak ważnego. Skoro rzeczywiście był księciem to jego ojciec mógł nie być zachwycony tym, co robię z jego synem. A to oznaczała polityczny skandal i problemy dla mnie. Zależało mi na stadzie i nie chciałem doprowadzać do takich spięć bez kontaktowania się z Władcą. Dlatego... dlatego została mi jaskinia, gdzie na szczęście miałem parę przydatnych przedmiotów, które niedawno nabyłem w jakiejś koniodronce czy na innym końllegro.

Po wejściu do środka zacząłem od zablokowania wejścia deskami, a gdy tylko to zrobiłem, to... to właśnie co. Mogłem mu założyć obrożę i przykuć do ściany... ale wtedy stałby do mnie tyłem. A był przecież księciem. Dlatego też zrezygnowałem z tego. Wziąłem za to ze skrzyni jakieś mocne, grube pęta i zbliżyłem się do ogiera, którego wciąż trzymałem na linie.
- Wybacz, ale to konieczne. - oznajmiłem mu, po czym spróbowałem założyć mu te kajdany dla koni na przednie nogi. Były one zapinane na jakiś klucz, który tylko ja miałem. Łańcuch łączący okowy zamknięta na przednich pęcinach został przyczepiony do pierścienia wychodzącego z posadzki, aby więzień nie mógł kopać, stawać dęba ani uciec.
- Jestem Burseg. - przedstawiłem mu się - To co sprowadza... Księcia... na nasze tereny? - spytałem się go, uważnie go obserwując. Duży był. I umięśniony. Musiałem na niego uważać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Valarr Ah
Książę
avatar

Posts : 38
Join date : 02/10/2016

PisanieTemat: Re: Jaskinia Bursega   Nie Paź 09, 2016 9:07 pm

Valarr szedł powoli za  Siwym ogierem, który zmierzał do bliżej nieznanej mu jaskini. Zakładał, że nie będą to lochy, ponieważ książę nie nadawał się do przetrzymywania w "publicznym" miejscu. Mogłoby to wywołać skandal.
Kary dał się spokojnie przykuć i nie przejmował się słowami obcego.  Kiedy ten mu się przedstawił, kiwnął lekko głową, na znak, że rozumie. Na jego pytanie nie zdziwił się.
Może ciężko ci w to uwierzyć ale naprawdę trafiłem tu przypadkiem. Chociaż, skoro już tu jestem, to moge załatwić parę spraw.
Valarr położył się na ziemi, skute nogi wysuwając do przodu. Rozluźnił się i czekał na reakcję Bursega.
A tak w ogóle, to co tam u was w stadzie? - rzucił to pytanie od niechcenia, aby naprowadzić rozmowę na właściwy tor.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Burseg
Rekrut
avatar

Posts : 91
Join date : 06/10/2016

PisanieTemat: Re: Jaskinia Bursega   Nie Paź 09, 2016 9:21 pm

Widziałem, że kary poprawnie się zachowywał. Nie utrudniał, nie rozrabiał, nie atakował. Świetnie. Tak było dla wszystkich łatwiej. Nie trzeba było go wiązać jak baleron na święta albo jak cielaka na rodeo. I nie trzeba było go torturami zmuszać do spokoju. Wygodnie. Popatrzyłem na niego podejrzliwie, słysząc kolejny raz tę samą wymówkę... no ale skoro nie chciał zdradzić powodu to jego prawo.
- Ok, niech będzie, że Ci wierzę. - odpowiedziałem, dając mu w ten sposób sygnał, że nie zamierzam go dalej wypytywać.
- A jakie to sprawy? - spytałem, wyrażając uprzejme zainteresowanie. Widziałem, jak ten się kładzie, wysuwając skute nogi do przodu. Skoro łańcuch od kajdan był przyczepiony do posadzki, wstawanie i kładzenie nie było zbyt proste, ale oczywiście wykonalne. Sam położyłem się kawałek dalej - poza zasięgiem nieznajomego, jakby jednak zmienił nastawienie i zamierzał mnie zaatakować.
- U nas? - zdziwiłem się. Czyżby jednak szpieg wypytujący się o nastroje. W jakim celu? Musiałem się pilnować, by za dużo nie zdradzić.
- Dobrze, całkiem nieźle. Co prawda trochę zimno... ale za to u Was jest koszmarnie gorąco i parno? Zależy, co się lubi - mnie wysoka wilgotność zawsze irytowała. - odpowiedziałem zgodnie z prawdą. Tęskniłem za pustynią... tam była wysoka temperatura ale suchy klimat. Od dżungli to już zdecydowanie wolałem Tundrę.
- A u Was jak? - zadałem i jemu to samo pytanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Valarr Ah
Książę
avatar

Posts : 38
Join date : 02/10/2016

PisanieTemat: Re: Jaskinia Bursega   Pon Paź 10, 2016 8:19 pm

Ogier wysłuchał spokojnie słów siwego. Ja osobiście dałbym dużo żeby zamiast tropików mieszkać na tundrze i lodowej pustyni. Na jego zapytanie uniósł lekko kąciki ust (no powiedzmy, że ma usta xD ).
U nas jest całkiem nieźle. Jestem na tyle kochany i uwielbiany, że nikt nie zauważy mojej nieobecności. Ha. Ale ostatnio słońce nieco zelżało. - wysypał potok słów.
Jeśli chodzi o moje sprawy. Dotyczą one może bardziej życia prywatnego. Jeśli chcesz, mogę opowiedzieć ci o co chodzi, ale musiałbym zacząć od moich drugich urodzin... To mogło by trochę potrwać.
Ale w sumie mogę zapytać o ważną sprawę. Czy znasz stado Sakury?

Valarr chciał się jeszcze dowiedzieć apropo dziedziców innego stada, gdyż ojciec,  n.p. po podbiciu tamtych terenów mógłby chcieć go ożenić z jakąś kolejną rozkapryszoną księżniczką.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Burseg
Rekrut
avatar

Posts : 91
Join date : 06/10/2016

PisanieTemat: Re: Jaskinia Bursega   Pon Paź 10, 2016 9:18 pm

Uważnie przyglądałem się ogierowi, zastanawiając się... do czego on w zasadzie dąży. Naprawdę nie miał żadnego konkretnego powodu, dla którego tutaj przyszedł? Mimo wszystko wydawało mi się to trochę podejrzane i nie rozumiałem tego za bardzo. Chyba bardziej prawdopodobne było to, że miał jakiś powód, który mi nie chciał zdradzić, którym się nie chciał ze mną dzielić. Przynajmniej na razie. Szpiegowanie? To było najbardziej prawdopodobne... ale do tego Władca tamtego stada nie wysłałby swojego syna! No chyba, że to nie był jego syn? Nie dostrzegałem w nim cokolwiek świadczącego o kłamstwie... więc może jednak mówił prawdę?
- Zelżało? - zawahałem się - Ale to chyba nie słonce jest największym problemem? Mi zawsze bardziej doskwierała ogromna wilgotność. Gorąc wytrzymam... ale jeśli z nim wiąże się parność, to mam dość. - zauważyłem.

Zdziwiłem się, gdy ten nagle przeszedł do życia prywatnego. I o ile się orientowałem to mówił szczerze. Tak się chciał zwierzać przed kimś, kogo nie znał? Nie, żeby mi to przeszkadzało. Mogłem się dowiedzieć czegoś ciekawego, potencjalnie przydatnego. No ale trochę mnie to dziwiło.
- Mamy czas. - uspokoiłem go i delikatnie zachęciłem do kontynuowania - Możesz spokojnie mówić. - dodałem. Pokręciłem przecząco łbem słysząc nazwę, której chyba nigdy w życiu nie słyszałem.
- Sakury? Nie kojarzę. - odpowiedziałem zgodnie z prawdą. Wpatrzyłem się w niego, oczekując kontynuowania zaczętej opowieści.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Burseg
Rekrut
avatar

Posts : 91
Join date : 06/10/2016

PisanieTemat: Re: Jaskinia Bursega   Pią Lis 04, 2016 6:19 pm

Nie doczekawszy się odpowiedzi, wypuściłem schwytanego konia i wyszedłem.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Burseg
Rekrut
avatar

Posts : 91
Join date : 06/10/2016

PisanieTemat: Re: Jaskinia Bursega   Nie Lis 06, 2016 11:39 am

Wszedłem do swojej jaskini prowadząc na linach schwytanego siwego ogiera. Ten chyba bardziej pyskował niż się zapierał, a mnie jego krzyki co najwyżej śmieszyły i z jakichś powodów dawały satysfakcję. Gdy tylko dotarłem na miejsce, zaciągnąłem nieznajomego pod ścianę, gdzie założyłem mu na szyję mocną obrożę, która była przykuta grubym łańcuchem do ściany.
- Witaj księciu w moich skromnych progach. - powitałem go mocno rozbawiony.
- Jestem Burseg... z Posoki. A ty, Księciu? Kim jesteś? - dopytywałem się go - I czym sobie zasłużyliśmy, że sam Księcio zawitał na nasz teren? - dodałem po chwili, uważnie mu się przyglądając.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Baek Ah
Książę
avatar

Posts : 62
Join date : 29/09/2016

PisanieTemat: Re: Jaskinia Bursega   Nie Lis 06, 2016 12:02 pm

Droga nie była taka długa, a Baek Ah przez całą drogę przeklinał, wyzywał i pyskował starszemu ogierowi. Cóż, trzeba przyznać, że mimo wieku, nadal był jeszcze dość dziecinny.. Po prostu. Dlatego podróż na pewno nie była cicha, a zdecydowanie więcej gadał, niż się zapierał. Może zapomniał o tym przez własną paplaninę?
- Jak już tylko powiem ojcu, obiecuję Ci, zostaniesz żywcem obdart ze skóry!- szedł wściekle, waląc kopytami o ziemię. Dotarli wreszcie do jakiejś zapchlonej jaskini tego wstrętnego ogiera.
- Nie interesuje mnie twe miano, prostaku.- uniósł dumnie głowę. - Wystarczy, że zniżam się i z tobą w ogóle rozmawiam.- dodał oburzony. - Taki plebs jak ty, nie zasługuje na rozmowę ze mną.- uśmiechnął się.
Zaczął wyobrażać sobie, co zrobi z Bursegiem, kiedy tylko dorwie go w swoje kopyta... Ah, jego cierpienia to będzie piękny widok.

_________________

~YOU CAN CALL ME MONSTER~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Burseg
Rekrut
avatar

Posts : 91
Join date : 06/10/2016

PisanieTemat: Re: Jaskinia Bursega   Nie Lis 06, 2016 12:14 pm

Jego krzyki, złorzeczenia, groźby, ciągłe pyskowanie... było nawet śmieszne i zabawne. Przynajmniej na początku. Bo później zaczynało się robić uciążliwe.
- Powiesz ojcu? Ciekawe jak. I skąd pomysł, że Cię wypuszczę? - prychnąłem śmiechem, podchodząc do ogiera, jak już miał obrożę na szyję, Ugryzłem go w szyję - niezbyt mocno, tak by bardziej go to uraziło niż faktycznie zabolało.
- A może ja Cię teraz obedrę ze skóry? - zaproponowałem mu.
- I dobrze CI radzę... licz się ze słowami. Bo chyba nie chcesz, bym się naprawdę wkurzył? - spytałem retorycznie, wodząc chrapami po szyi bo go ponownie ugryźć w łopatkę, gdy mnie zaczął obrażać.
- Mogę Cię torturować... dla zabawy, aby Ci pokazać, jaki jesteś słaby i żałosny. A może byłbyś moim sługą? Książę w charakterze sprzątaczki? Czemu nie. - proponowałem mu, zastanawiając się, co z nim zrobić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Baek Ah
Książę
avatar

Posts : 62
Join date : 29/09/2016

PisanieTemat: Re: Jaskinia Bursega   Nie Lis 06, 2016 2:14 pm

Baek odchylił do tyłu głowę z zaskoczeniem. JAK TO MNIE NIE WYPUŚCI?- przeraził się. No tak, przecież jest przykuty do jakiejś ściany, a ten okropny arab tu stoi... No właśnie! Jak on wróci do pałacu?!
- Zo-zo-zobaczysz!- warknął wściekle. -Jestem Księciem! Myślisz, że straż nie będzie mnie szukać?!- krzyknął - Mnie stąd zabiorą, a Ciebie ugotują żywcem!- zagroził mu, ale groźby na nic się przydawały.
Burseg w dodatku ugryzł Baek Aha w szyję- takie traktowanie mogło go doprowadzić do prawdziwego szoku, palpitacji serca. Otworzył szeroko oczy, nie wierząc w rzeczywistość- jak? JAK?
Jego dolna warga zaczęła się trząść, a białka oczu, zaczerwieniły się.
-Nigdy! Nigdy! Po moim trupie!- wściekł się. Jak on śmiał? Nie miał żadnego szacunku!

_________________

~YOU CAN CALL ME MONSTER~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Burseg
Rekrut
avatar

Posts : 91
Join date : 06/10/2016

PisanieTemat: Re: Jaskinia Bursega   Nie Lis 06, 2016 2:47 pm

Uśmiechnąłem się widząc, jak schwytany ogier chyba powoli zaczyna sobie uzmysławiać sytuację, w której się znalazł.
- Tak... wiem Księciu. A schwytanie Księcia... to dla mnie niewyobrażalny zaszczyt. - parsknąłem śmiechem.
- Będą Cię szukać... akurat na terenie Posoki? Akurat w mojej jaskini? Jasne. - stwierdziłem, kręcąc przecząco łbem - Nikt Cię tutaj nie znajdzie, nikt Cię nie uratuje. - dodałem.
- Po Twoim trupie? Myślę, że to się da załatwić. - prychnąłem, po czym ugryzłem go w klatkę piersiową - tym razem mocniej, bo czas tolerowania pyskowania powoli się kończył. Przejechałem chrapami po jego szyi.
- To tortury, czy będziesz posłuszny? - spytałem, po czym użarłem go w przednią nogę. Złapanie księcia bardzo mnie bawiło. Takie ofiary nie zdarzają się często. Chciałem się napawać jego upadlaniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Baek Ah
Książę
avatar

Posts : 62
Join date : 29/09/2016

PisanieTemat: Re: Jaskinia Bursega   Nie Lis 06, 2016 5:05 pm

Nie spodobał mu się uśmiech Bursega.. Czy on sugerował coś okropnego? Dziwnie się patrzył, jak psychopata, to zmieszało nieco książęcą dumę- zagubiony umysł wirował wśród niebezpiecznych fal.
Zagryzł zęby tak mocno, że mogłyby się pokruszyć- miał ochotę roznieść go w pył.. Ale niestety, nie mógł... A jeśli Baek Ah czegoś nie mógł, to to wściekało go najbardziej.
- Oczywiście, że tak.- warknął. -Pierwsze co zrobią, to mnie tu poszukają- oczywiście, że tylko Posoka jest zdolna to tak okropnego czynu!- uniósł się wyższością, jego głos był chamski i irytujący.
ogier śmiał jeszcze ugryźć go! Co za drań! Baek skulił się przez chwilę, chcąc uniknąć kolejnych ugryzień- to nie było miłe, ani trochę.
- Jak już mówiłem- spróbuj mi coś zrobić, a przypłacisz to życiem!- wrzasnął. - Skończy się twoje siedzenie w jaskini! Czeka Cię los gorszy od śmierci!

_________________

~YOU CAN CALL ME MONSTER~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Burseg
Rekrut
avatar

Posts : 91
Join date : 06/10/2016

PisanieTemat: Re: Jaskinia Bursega   Nie Lis 06, 2016 5:21 pm

Uśmiechnąłem się jeszcze szerzej słysząc, jak się ogier wścieka.
- Taa, jasne. Już widzę, jak tu wpadają wyprawą ratunkową. - prychnąłem rozbawiony. Poszedłem do niego i go kolejny raz uszczypnąłem w klatkę piersiową.
- Naprawdę uważasz, że się przestraszę Twoich gróźb? - spytałem, wodząc chrapami po jego szyi, grzbiecie, łopatce i przednich nogach. Co jakiś czas go lekko podgryzałem. Raz częściej, raz rzadziej, czasami słabiej, innym razem mocniej. Tak, że ten nie mógł wiedzieć, kiedy następne ugryzienie nastąpi.
- Mogę Cię gryźć, mogę Cię skopać... mogę z Tobą zrobisz wszystko, co tylko chcę. - oznajmiłem mu, okrążając go dookoła, uważnie mu się przyglądając i zatrzymując się również blisko jego łba, tylko z drugiej strony.
- Za to Twoje siedzenie w jaskini się tak szybko nie skończy. - oznajmiłem mu, znowu go gryząc w łopatkę - tym razem z drugiej strony.Oj k
- Oj, księciu, księciu. Ciekawe, kiedy pyskowanie Ci się znudzi? - spytałem się go, podgryzając go po szyi - Ostatni raz pytam: będziesz posłuszny czy chcesz tortury? - spytałem wprost, gryząc go następnie w kłąb, by nie zapominał, czyj jest.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Baek Ah
Książę
avatar

Posts : 62
Join date : 29/09/2016

PisanieTemat: Re: Jaskinia Bursega   Nie Lis 06, 2016 6:22 pm

Minęło kilka minut, a Baek, coraz bardziej uświadamiał sobie, co się tak naprawdę dzieje. Tym razem to nie zabawa z rodzeństwem ani nie sprzeczka.. Porwanie, prawdziwe niebezpieczeństwo.. Czy to możliwe, że sam Książę jest zagrożony? O tak.... Co teraz?
Nerwowo przejechał wzrokiem po całym otoczeniu- jaskinia nie była przytulna, aczkolwiek dla niego była teraz więzieniem. Czy nie lepiej było pozostać w bezpiecznym pałacu?
- Możesz przestać mnie gryźć? Masz jakieś problemy?- warknął poirytowany. Po kolejnym ugryzieniu, czy też jakimś dotyku chrapami,
wycelował kopytem w ogiera,
nie patrząc dokładnie w które miejsce trafi. Cofnął się gwałtownie i prychnął.
- Możesz zapomnieć o moim posłuszeństwie- to ja tu jestem ważniejszy. Jesteś tylko prostym kucem, którego władza niedługo się skończy.- odpowiedział mu, zachowując odległość między nimi

_________________

~YOU CAN CALL ME MONSTER~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Burseg
Rekrut
avatar

Posts : 91
Join date : 06/10/2016

PisanieTemat: Re: Jaskinia Bursega   Nie Lis 06, 2016 6:38 pm

Uśmiechnąłem się do niego złośliwie, słysząc jego warknięcie. Nagle drań mnie kopnął, trafiając mnie w klatkę piersiową, w odpowiedzi na co kwiknąłem ostrzegawczo.
- Co to miało być?! Grabisz sobie! Za to Ci się oberwie! - prychnąłem. Chwyciłem jakieś sznury i rzuciłem się na jego prawą zadnią nogę, próbując przywiązać do niej linę, której drugi koniec starałem się przywiązać do palika znajdującego się na prawo od ogiera. Następnie to samo starałem się zrobić z jego lewą tylną nogą - tak, by nie mógł więcej kopać.
- Kucyk, kucyk, kucyk. Myśmy się chyba źle zrozumieli! Ty nie masz innego wyboru... tylko masz się słuchać. Czy to jasne? - spytałem, doskakując do niego i gryząc go w bok.
- A skoro nie chcesz być posłuszny... to inaczej teraz sobie porozmawiamy! - oznajmiłem mu, chwytając jakieś pęta - czyli kajdany dla koni. Rzuciłem się na jego przednie nogi, próbując mu je zapiąć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Baek Ah
Książę
avatar

Posts : 62
Join date : 29/09/2016

PisanieTemat: Re: Jaskinia Bursega   Pon Lis 07, 2016 7:53 pm

Burseg bardzo wrednie się uśmiechał, uważając się za zwycięzce- to strasznie irytowało Księcia- dlatego właśnie z wielką przyjemnością wymierzył mu cios z kopyta. Miał olbrzymią satysfakcję, kiedy jego wróg cierpiał- patrzenie na jego męki, byłoby dla niego rozkoszą.
Kiedy tylko Burseg doskoczył do jego tylnych nóg, kopnął, celując prosto w jego głowę. Odwracał się przodem, próbując nie dać mu dostępu do jego zadnich kończyn. Stanął dęba, próbując trafić kopytami w ogiera.
Kwiknął, kiedy Burseg go ukryzł- od razu spróbował mu oddać, by wgryźć się do krwi.
- A więc wybieram przemoc, kolego.- warknął. Gdyby nie był przykuty do ściany, mogłaby się rozegrać poważna walka- mimo, że Baek nie specjalizował się w walkach, mógłby spokojnie stawić czoło Bursegowi.
Wróg złapał za pęta, szybkim ruchem unieruchomiając przednie kończyny ogiera. Mimo wszystko, nadal był gotowy do walki.

_________________

~YOU CAN CALL ME MONSTER~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Burseg
Rekrut
avatar

Posts : 91
Join date : 06/10/2016

PisanieTemat: Re: Jaskinia Bursega   Pon Lis 07, 2016 8:06 pm

Rzuciłem się na zadnie nogi drania z linami. Postanowiłem od nich zacząć, bo jako mocniejsze u każdego konia, były znacznie groźniejsze... i niestety okazały się być znacznie trudniejsze do unieruchomienia, niż się spodziewałem. Kwiknąłem z bólu, gdy mnie drań kopnął. Dobrze, że podniosłem w ostatniej chwili szyję bo oberwałem w klatkę a nie w łeb. Widząc, jak ten staję dęba, musiałem się cofnąć... w końcu moim celem były zadnie nogi, a do nich nie mogłem się zbliżyć. Zirytowany niepowodzeniem, doskoczyłem do niego, próbując go ugryźć... ale niestety ten w tej chwili postąpił dokładnie tak samo, również mnie gryząc.
- Przemoc? Sam tego chciałeś! - kwiknąłem na niego, po czym nałożyłem mu kajdany na przednie nogi. To powinno mi znacznie ułatwić zadanie, bo ze spętanymi przodami nie mógł wykonywać tak gwałtownych ruchów. A skoro raz się przejechałem na ataku na jego tyłu, wolałem się skupić na przodzie. Dlatego też chwyciłem kaganiec, skoro drań mnie wcześniej ugryzł, i doskoczyłem do niego, próbując mu wcisnąć kaganiec na pysk, w razie sukcesu ciasno zapinając paski od niego. Jeśli drań protestował, odsuwał się, odskakiwał, próbował przekręcać to szarpnąłem za łańcuch, na którym był przykuty, by go przybliżyć. Zresztą uważałem, że skoro ma kajdany na przednich nogach, to nie powinien już zbytnio protestować.
- Czyli księciu potrafi pokazać i ząbki. - prychnąłem rozbawiony. Bo humor dalej miałem niezły. Oberwałem co prawda... ale byłem pewien, że szybko sobie z nim poradzę. A wtedy już mu się oberwie!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Jaskinia Bursega   

Powrót do góry Go down
 
Jaskinia Bursega
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Posoka :: Posoka :: Północna Tundra-
Skocz do: